T-shirt ze wzorem W górach jest wszystko co kocham - możliwość wyboru T-shirt'u Męskiego, Damskiego, Bluzy, Kubka, Torby lub Poduszki z tym samym wzorem!
Wróciłam z małego ubiegłym roku,na portalu Nasze Sudety wygrałam weekend w Górach nie wychodzę w niecierpliwością czekałam więc na wiosnę aby poznać tajemnicze Izery,ale wiecie jak to jest jak się coś w ubiegłym tygodniu mogłam zrealizować swoją były bardzo intensywne nagrody była Agroturystyka Izerski Potok w to wyjątkowe miejsce każdemu kto chce wypocząć z dala od miejskiego zgiełku. Na pierwszy dzień zaplanowaliśmy zdobywanie dwóch Izerski i Czeski wyprawą wstąpiliśmy na obiad do restauracji Kalamata w Świeradowie grecki klimat,pyszne jedzenie i miła obsługa. Na szczyt wjechaliśmy koleją przejściu ok 100 m dotarliśmy do pogoda na szczycie znacznie różniła się od tej na mgła ograniczała gorącą kawą,wyruszyliśmy w dalszą drogę. Schronisko to stylowy górski zabytek. Wybudowane w śląsko-łużyckim stylu w latach 20. XXw. bardzo ładnie komponuje się z północnymi stokami tarasu można podziwiać widoki na Pogórze Izerskie, Śląsk i Górne Łużyce. Ścieżką powyżej schroniska ,zielonym szlakiem wyruszyliśmy w wiedzie przez wierzchołki jest bardzo łatwa do pokonania. Po godzinnej wędrówce dotarliśmy na Smrka. Smrk (1124m Brat Stogu Izerskiego – Smrk góruje nad Novym Městem pod Smrkiem i Czerniawą Zdrój. Wznosząca się na 1124m góra należy do najbardziej znanych w całych Górach Izerskich. Nazywany przez czeskich gospodarzy Królem Gór szczycie Smreka znajduje się 20 metrowa stalowa sie z niej 360-stopniowa panorama na całe Zachodnie Sudety- począwszy od Gór Izerskich, poprzez Góry Łużyckie, Góry Żytawskie, Góry Jesztedzkie aż po Karkonosze i Pogórze jest udostępniona turystom,znajduje się tu księga pamiątkowa,a z umieszczonych na ścianie gablot można dowiedzieć się bogatej historii wieży. W pobliżu wieży tuż przy szlaku znajduje się obelisk poświęcony niemieckiemu poecie i baśniopisarzowi Theodorowi Körnerowi, który zawitał na Smrk 1809 roku. Dom Zdrojowy Wieczorem mieliśmy jeszcze siły na zwiedzanie Świeradowa Zdrój. Drugi dzień zamierzaliśmy spędzić w Czeskiej pogoda nie dopisała i postanowiliśmy zwiedzić Niemieckie Görlitz, jedno najpiękniejszych miast w całych Niemczech – szczyci się największą ilością odrestaurowanych posiada niezaburzony układ przestrzenny i zabytki ze wszystkich epok historycznych. Görlitz Kolejnym etapem naszej wycieczki był Liberec i wieża widokowa na góra Grzbietu Jeszczedzkiego (1012 m roku 1965,na miejscu starej ,spalonej kamiennej chaty postawiono nowoczesną budowlę restauracyjną według projektu architekta Karla Hubaczka. Dzięki tej oto wieży o wysokości 90 m architekt otrzymał nagrodę Perreta, co jest najwyższą oceną Międzynarodowej unii architektów. wieża widokowa na Ješted Z góry roztacza się przepiękny widok na wszystkie strony świata. Można tu zauważyć również praski Petrzin. Dzięki swej sylwetce wieża ta stała się symbolem terenu góruje nad miastem ,nie trudno ja przeoczyć,znacznie trudniej dojechać bo wszędzie objazdy i remonty dróg. Trzeci dzień. Pani Agnieszka z Izerskiego Potoku zaproponowała nam ciekawe miejsca,które warto obejrzeć. Skałki było tu przyjść by zobaczyć wyryte w skale podpisy dawnych mieszkańców tego ulewny deszcz przeszkodził nam w podziwianiu cudownych widoków na Góry Łużyckie. Geopark -Ścieżka turystyczna śladami-dawnego górnictwa kruszców Kopalnia św. Jana Sztolnie kopalni rud cynku i kobaltu działały na tym terenie od XVI do XIX wieku. Kopalnie można zwiedzić podążając ścieżką dydaktyczno-turystyczną „Śladami dawnego górnictwa kruszców”. Na 8 km trasie znajduję się 12 stanowisk naziemnych oraz trasa podziemna o długości 350 m. Zamek Czocha Zamek Czocha powstał w połowie XIII wieku z inicjatywy króla czeskiego Wacława II jako warownia obronna Czech. W roku 1315 książę piastowski, Henryk I jaworski ożenił się z księżniczką czeską Agnieszką i w posagu otrzymał zarówno zamek, jak i okoliczne tereny. Przez wieki zamek był przebudowywany na rezydencję przez zamieszkujące tu szlachetne rody rycerskie: von Klűx, von Nostitz i von Űchtritz. Swoje znaczenie militarne zamek ostatecznie utracił po wojnie trzydziestoletniej. W nocy z 17 na 18 sierpnia 1793 r. wielki pożar zamienił zamek w ruinę, kładąc kres jego świetności. Ostatni przedwojenny właściciel zamku, Ernest Gűtschow, na początku XX wieku zlecił przebudowę obiektu wybitnemu architektowi, prof. Bodo Erhardtowi. Dzięki tej przebudowie, zamek stał się jednym z najpiękniejszych zabytków Dolnego Śląska (źródło- W drodze powrotnej do domu wstąpiliśmy do Karpacza by zerknąć na Śnieżkę i zjeść ulubione lody z „Sopelka”.Trzy dni to stanowczo za mało aby zobaczyć wszystko,co oferują te magiczne pewno zawitamy ponownie w Góry Izerskie po nowe wrażenia i wspomnienia. Please follow and like us:
Details. Tegoroczny zimowy koncert W górach jest wszystko co kocham odbędzie się w Schronisku PTTK Jagodna, w Górach Bystrzyckich. To niepozorne schronisko dzięki jego aktualnym gospodarzom zyskało niepowtarzalny klimat, który oczarował i nas. W bajkowych drewnianych salach Jagodnej, gdzie poczujecie magię gościnności i górskiego
Dlaczego kocham góry? Odpowiedzi na tak zadane pytania są różne. Oto co mówią najwięksi himalaiści, wspinacze, artyści i filozofowie … „Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie” Heraklit „Jestem świadomy, że w górach można stracić życie, ale przecież nie chodzi o to, jak długo życie trwa formalnie, lecz o to jak się z niego korzysta” Alexander Huber „Człowiek żyje tak długo, jak długo ma marzenia” Alexander Huber „Nie można zrealizować własnych marzeń wedle dyktatu innych. Przygoda czy poszukiwanie nowego rodzą się w głębi naszej duszy, są wytworem naszej osobistej wolności i tej cząstki nas samych, która nie podlega regułom zdrowego rozsądku” Simone Moro „Nie ma końca. Nie ma początku. Jest tylko nieskończona pasja życia.” Federic Fellini „Pomiędzy bohaterstwem a łajdactwem w górach jest mały kroczek, który trzeba wykonać w tę albo w tę stronę” Andrzej Wilczkowski (alpinista i pisarz) „Alpinizm to niepokój wewnętrzny ludzi, uciekających od niepokoju świata.” M. Pawlikowski. Oswald Oelz, alpinista i badacz choroby wysokościowej, słysząc częste wśród wspinaczy porównanie wspinaczki do jazdy samochodem, ripostuje: ”To oczywisty nonsens. Poważnie uprawiany alpinizm jest znacznie niebezpieczniejszy” „W pewnych sytuacjach ryzyko jest nieuniknione. Jednak to człowiek decyduje, czy akceptuje taki stan rzeczy i idzie dalej, czy nie do końca usatysfakcjonowany wycofuje się w odpowiednim momencie – byle nie za późno. Takie zdarzenie to zapewne chleb powszedni himalaistów. Myślę, że wielką wartością jest doświadczenie i umiejętne radzenie sobie z tego typu problemami.” Wojtek Kozub „W Góry! W Góry, miły bracie! Tam swoboda czeka na Cię” Wincenty Pol „Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię” Goethe „ Ne ma znaczenia, kiedy i jak umrzemy. Ważne, żeby choć przez chwilę żyć pełnią życia.”Jerri Nielsen (chorując na raka spędziła wiele miesięcy w stacji badawczej na Antarktydzie) „Kiedy spyta się himalaistę, co jest dla niego najważniejsze, usłyszy się, że rodzina, dom i dzieci. Ale kiedy zada mu się drugie pytanie” Co teraz robisz?, odpowie, że właśnie jedzie w góry” Kostek Miodowicz (jego siostra w 1986r. zginęła na K2) „Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono” Wiesława Szymborska „Samotność alpinisty rośnie proporcjonalnie do wysokości i trudów marszu. W bazie możesz liczyć na wszystkich, (…), ale na grani jesteś już zupełnie sam” Rozmowy o Evereście, L. Cichy, K. Wielicki, Warszawa 1982r. „Podejmowane ryzyko jest czymś całkowicie normalnym we wspinaczce. Kto nie zdaje sobie z tego sprawy, niech trzyma się jak najdalej od wspinaczki. Śmierć w górach czy ewentualne kalectwo jest wliczone w ryzyko uprawiania alpinizmu.” Marian Bała I na koniec rarytasek – mój ulubiony fragment książki Artura Hajzera „Atak rozpaczy”: „…. bałem się czekającej nas wspinaczki. Bałem się, jak nigdy dotąd na tej wyprawie. Działo się tak za sprawą przedziwnego zjawiska, jakim jest tak zwana kumulacja strachu. Wszystko, co przeżyłem w ciągu ostatnich tygodni, zostało zarejestrowane w moim umyśle. Niebezpieczne chwile na lawiniastym stoku, lawina urywająca się spod nóg na grani, kruche mosty śnieżne, obawy o to, czy idziemy właściwą drogą, strach przed tym, czy zdążymy przed nocą znaleźć dobre miejsce na biwak. Wszystkim tym wydarzeniom towarzyszyły sekundy niepokoju. Osobisty komputer – mózg, wprowadził je do mojej stałej pamięci. Wszystkie te informacje są swego rodzaju cegiełkami strachu. W końcowej fazie wyprawy jest ich z reguły tak dużo, że to, co alpiniści mają wtedy w świadomości, nazwać można jednym, wielkim, monstrualnym STRACHEM. Uczucie to niejednokrotnie kazało wspinaczom wycofać się z akcji nawet spod samego wierzchołka. O kimś takim mówi się wtedy, że siadła mu psycha. Tak, termin ten określa pojemność naszego emocjonalnego komputera. Na początku ekspedycji jesteśmy z reguły wypełnieni informacjami, które wprowadza do pamięci nasza ambicja. Są to radosne obrazy sukcesu i powodzenia, które są najbardziej kolorowe wtedy, gdy przed wyjazdem siedzimy jeszcze w wygodnym fotelu i rozmawiamy o ścianie, górze, wierzchołku, odległych o 8000 kilometrów. Kolory zaczynają szarzeć, gdy wsiadamy do samolotu, kiedy wiadomo już, że klamka zapadła i ze wspinaczkowym problemem trzeba się będzie zmierzyć naprawdę. Od tej pory zaczyna się nieubłagany proces: informacje ambicjonalne wypierane są przez cegiełki strachu. Dlatego też naturalną skłonnością jest ładowanie się obrazami sukcesu i waleczności jeszcze przed wyjazdem tak, aby nasz komputer przeciążony był żądzą zwycięstwa. Taki proces alpiniści nazywają buzowaniem. Polega on na totalnym, bezpardonowym odgrażaniu się (Ja tej górze pokażę!), przechwalaniu się, wypisywaniu bohaterskich tekstów w przeróżnych artykułach i w książkach. Buzowaniu dobrze służy też systemetyczny trening lekkoatletyczny i siłowy. Utwierdza on w przekonaniu, że jest się świetnie przygotowanym i góra tym bardziej nie będzie miała żadnych szans. Jednak sama kondycja nie na wiele się zdaje, szczególnie wtedy, gdy pojemność (czyli odporność) emocjonalna komputera osobistego jest ograniczona. Proces kumulacji strachu jest rozciągnięty w czasie. W najgorszej kondycji psychicznej jesteśmy z reguły pod koniec wyprawy. Jeżeli wtedy, przestraszeni, wycofujemy się i wracamy w doliny bez sukcesu, cząstki strachu są automatycznie kasowane, wyrzucane, za to doskonale regenerują się dane ambicji. Dochodzimy wówczas do wniosku, że decyzja o zakończeniu wyprawy była przedwczesna i długo jej żałujemy. O tym, że cegiełki strachu zdołały się już uformować w solidny mur, informuje nas specyficzny, nieprzyjemny, ledwo wyczuwalny ból brzucha. W pozbyciu się tego niemiłego uczucia może nam pomóc gwałtowne załamanie pogody, które zmusza nas na jakiś czas do zaprzestania akcji. Jeżeli to nie nastąpi, ratować możemy się symulowaniem jakiejś choroby. Jest to sposób nieelegancki, za to bardzo popularny. Symulanctwo jest plagą nie tylko na wyprawach polskich. Zmusza ono do zabierania na wyprawę dużej ilości lekarstw i lekarza… …Kiedy wygrzebałem się ze śpiwora, uświadomiłem sobie, że ból brzucha zdążył się już do mnie na dobre przyczepić. Był na tyle silny, że zmusił mnie nawet do przyspieszenia czynności związanych z opuszczeniem namiotu. Rozsunąłem zamek. Szans na to, że pogoda będzie do chrzanu, nie było prawie żadnych,a przynajmniej nic dzień wcześniej tego nie zapowiadało. Jakże byłem mile zaskoczony, kiedy wyjrzałem na zewnątrz. Niebo zakrywały ciężkie chmury, grożące w każdej chwili burzą śnieżną. Odetchnąłem z ulgą. Nie musiałem symulować. Szybko udało mi się przekonać Jurka, że to nie jest najszczęśliwszy dzień na rozpoczynanie ataku. Kukuczka ustąpił. Mój ból brzucha także, jakby ręką odjął”
"W górach miewam takie chwile gdy cisza tańczy z wiatru szumem Że gdybym został jeszcze dłużej To chyba mógłbym je zrozumieć" fot. Dominika Nalepa tekst. Janusz Kurkowski
Opis Materiał Termo - poliester Producent ID Gramatura 160g Technika nadruku Sitodruk Nadruk W GÓRACH JEST WSZYSTKO CO KOCHAM Wydawnictwo Sklepwgorach Kolor pink Rodzaj Lady Prawo zwrotu 14 dni Więcej informacji Przedstawiamy Wam naszą najnowszą kolekcję termoaktywnych koszulek z kultowej kolekcji W GÓRACH JEST WSZYSTKO CO KOCHAM. Model 2022 to najwyższej jakości T-SHIRT duńskiej firmy ID, jednego z czołowych producentów odzieży pod nadruki. Z uwagi na lekki, oddychający, szybkoschnący materiał QUICK DRY odprowadzający wilgoć i umożliwiający utrzymanie suchej skóry koszulka doskonale sprawdzi się podczas intensywnego wysiłku i wędrówek pod górach. Z uwagi na sportowy krój przylegający blisko ciała SUGERUJEMY WYBÓR ROZMIARU O JEDEN WYŻEJ. Przy wyborze rozmiaru prosimy o dokładne sprawdzenie wymiarów koszulki z poniższą tabelą: PRZEWODNIK PO ROZMIARACH DAMSKICH DOBIERZ ODPOWIEDNI ROZMIAR – SZYBKO I PROSTO Przygotowaliśmy poniższą tabelę, która pomoże dobrać odpowiedni rozmiar podczas zamawiania odzieży ID®. Zawsze należy mierzyć się w bieliźnie. Następnie odnaleźć swój rozmiar w poniższej tabeli. Wszystkie wymiary są podane w centymetrach. Jeśli masz jakieś pytania dotyczące tabeli rozmiarów, skontaktuj się z nami pod adresem sklep@
Kochani po raz pierwszy w tej części gór zagramy koncert W górach jest wszystko co kocham ;-) Wędrujemy ;-) Koncert będzie plenerowy, na pięknej polanie przy schronisku, ilość miejsc ograniczona ;-)
Te słowa może powiedzieć niejeden uczeń klasy 1b PSLO, który tegoroczną wycieczkę klasową spędził w Górach Sowich. W ciągu czterech dni doświadczyliśmy wszystkiego, co mają do zaoferowania góry. Spaliśmy w jednym z najstarszych polskich schronisk górskich, chłonąc jego niesamowitą atmosferę i delektując się lokalnymi potrawami. Wiele godzin wędrowaliśmy wraz z przewodnikiem po górskich szlakach, nie zważając na upał, deszcz czy grad. Uczyliśmy się, jak orientować się w terenie przy użyciu zarówno tradycyjnego kompasu i mapy jak również odbiorników GPS. Mieliśmy okazję poszukać skarbów w ramach zabawy geocaching oraz wysłuchać historii pracownika GOPR. I to wszystko w ramach organizowanej przez PTTK i Schronisko Zygmuntówka tzw. „Szkoły w górach”. Wieczorami podziwialiśmy zachód słońca i pasące się nieopodal schroniska muflony. Było oczywiście także ognisko i kiełbaski oraz wspólny śpiew z akompaniamentem gitary. Zapraszamy do galerii zdjęć Agnieszka Maląg
"W górach jest wszystko co kocham, góry to przystań, niekończąca się nadzieja, że można żyć życiem i wierzyć nie dotykając." Ksiądz Tischner "Wprawdzie Bóg wszystko stworzył z niczego, to jednak góry stworzył z okruchów gwiazd." R.E. Rogowski
Tekst piosenki: W górach jest wszystko co kocham Wszystkie wiersze są w bukach Zawsze kiedy tam wracam Biorą klony mnie za wnuka Zawsze kiedy tam wracam Siedzę na ławce z księżycem I szumią brzóz kropidła Dalekie miasta są niczym Ja się tam urodziłem w piśmie Ja wszystko górom zapisałem czarnym Ja jeden znam tylko Synaj Na lasce jałowca Na lasce jałowca Na lasce jałowca Wsparty I czerwień kalin jak cyrylica pisze I na trąbitach jesieni głosi bór Że jedna jest tylko mądrość Że jedna jest tylko mądrość Że jedna jest tylko mądrość Dzieło zdjęte z gór Ja się tam urodziłem w piśmie Ja wszystko górom zapisałem czarnym Ja jeden znam tylko Synaj Na lasce jałowca Na lasce jałowca Na lasce jałowca Wsparty Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
W górach jest wszystko, co kocham Nie czekaj. Pora nigdy nie będzie idealna. Tylko ten, kto wędruje, odnajduje nowe ścieżki. sobota, 30 października 2021.
Rozpoczął się obóz adaptacyjny dla studentów Biały Dunajec 2013. To już 30. edycja największego obozu w Polsce skupiającego duszpasterstwa akademickie z Wrocławia i Opola. Ponad 700 osób przybyło w środę 4 września do Białego Dunajca. Można pokusić się o stwierdzenie, że na kilkanaście dni miejscowość opanowali studenci. Nie będzie popijaw, głośnych imprez i używek, za to dobra zabawa i turystyka będą splatać się z pożywką dla ducha. Czuwać nad tym będzie kilkunastu duszpasterzy akademickich. - Specyfiką naszego obozu jest to, że tworzą go studenci dla studentów. W dużej części uczestnicy to młodzież rozpoczynająca swoją akademicką przygodę, ale są też tacy, którzy zakochali się w szczególnej atmosferze tego wydarzenia i nie wyobrażają sobie, by nie wziąć w nim udziału - mówi Michał Kuczaj, szef obozu. Duża grupa młodzieży do Białego Dunajca wybrała się specjalnymi autobusami. Na miejscu czekali na nich organizatorzy. - Każda chatka odpowiada jakiemuś duszpasterstwu. Ma swoją kadrę - szefa, tzw. KO-wca, głównego turystycznego i osobę odpowiedzialną za kuchnię. Te osoby przyjechały na miejsce kilka dni wcześniej, by logistycznie przygotować przyjęcie wszystkich uczestników - dodaje. Obóz w Białym Dunajcu to prawdziwa szkoła życia. Oprócz przyjemności studenci mają również swoje obowiązki. Codziennie inna grupa ma dyżur kuchenno-sprzątający i to od niej zależy, czy pozostali mieszkańcy chatki nie będą chodzić głodni. Założeniem obozu jest chodzenie po górach w myśl zasady "w zdrowym ciele zdrowy duch". W jego programie jest także kilka imprez cyklicznych: bieg otrzęsinowy, Konkurs Piosenki Wszelakiej, Dzień Otwartych Chałup oraz wiele zawodów sportowych. Każdego dnia w miejscowym kościele odprawiana jest obozowa Eucharystia. - Ważne, aby tego czasu nie zmarnować. Dobrą zabawę można połączyć z tym, co ubogaca ducha - mówi Ania, jedna z uczestniczek. Jak podkreślają organizatorzy, głównym celem wydarzenia jest pokazanie, że duszpasterstwa akademickie są dobrym miejscem do pogłębiania swojej relacji z Chrystusem podczas trwania roku akademickiego. « ‹ 1 › » oceń artykuł
xtBCsh. yo6wcld7ku.pages.dev/228yo6wcld7ku.pages.dev/26yo6wcld7ku.pages.dev/142yo6wcld7ku.pages.dev/174yo6wcld7ku.pages.dev/241yo6wcld7ku.pages.dev/229yo6wcld7ku.pages.dev/205yo6wcld7ku.pages.dev/19yo6wcld7ku.pages.dev/320
w górach jest wszystko co kocham