Skanowanie Windows Defender offline spowoduje automatyczne wykrycie i usunięcie lub kwarantannę złośliwego oprogramowania. Czy Windows Defender wykrywa wirusy? Microsoft Defender Antivirus chroni urządzenia z systemem Windows przed zagrożeniami oprogramowania, takimi jak wirusy, złośliwe oprogramowanie i programy szpiegujące. Czy Windows Defender wystarczy do ochrony komputera? Czy Istnieją wirusy, które kopiują to, co wpisujesz na klawiaturze komputera, zapisują dźwięk i obraz rejestrowane Twoją kamerą internetową, nawet gdy wydaje się wyłączona. Jest to, tak zwane, oprogramowanie szpiegujące. W tym artykule opiszemy, jak je rozpoznać i usunąć oraz jak unikać infekcji. Spyware to rodzaj wirusa komputerowego, który zamiast usuwać pliki lub wyświetlać reklamy, zajmuje się kradzieżą informacji, które następnie wykorzystywane są przez cyberprzestępców. By nie zostać wykrytymi przez programy antywirusowe, często podają się one za znane i wartościowe aplikacje. Dopiero później okazuje się, że dają one kryminalistom zdalną kontrolę nad naszym sprzętem. To widzi cyberprzestępca po włączeniu kamery na zainfekowanym komputerze (źródło). Oprogramowanie, które podaje się za przydatną aplikację – np. program antywirusowy – a w rzeczywistości w tajemnicy działa na niekorzyść użytkownika określamy mianem rogueware lub trojanów. Oprogramowanie szpiegujące (ang. spyware) jest jednym z jego rodzajów. Gdy spyware tworzony jest nie przez hakerów, a przez rządy i agencje bezpieczeństwa, to nazywamy go govware. Według Edwarda Snowdena, to właśnie takie narzędzia wykorzystuje amerykańska agencja NSA do szpiegowania internautów. Jak działa spyware? Zasadniczo spyware stara się wykraść informacje ofiary bez jej wiedzy. W związku z tym, programy te starają się nie zwracać naszej uwagi. Czasem robią to udając zwyczajne aplikacje. W zależności od programu i jego złożoności, komputerowy szpieg może: zapisywać, co wpisujemy na klawiaturze (tzw. keylogger), robić zdjęcia lub nagrywać wideo kamerką internetową, zapisywać zrzuty ekranu, nagrywać dźwięk wbudowanym mikrofonem, zdalnie wyświetlać ekran ofiary, przejąć pełną kontrolę nad komputerem. Wszystkie te czynności wymagają połączenia z internetem, więc urządzenie niepodłączone do niego nie powinny być zagrożone. Wirus Fun Manager daje pełną kontrolę na komputerem ofiary (źródło). Jak spyware infekuje nasze maszyny? Zwykle do infekcji oprogramowaniem szpiegującym wykorzystywana jest naiwność lub braki uwagi użytkowników. Oto najpopularniejsze metody wykorzystywane przez spyware: udawanie znanych, popularnych aplikacji, zaszycie kodu wirusa w załączniku do maila, dodanie kodu spyware do pirackiego oprogramowania (np. gier), przekonanie ofiary do zainstalowania programu (socjotechnika). Czasami programy te wykorzystują też luki bezpieczeństwa naszych komputerów, np. przestarzały program antywirusowy lub nieaktualizowanie Windows. Fałszywe ostrzeżenie przed wirusem: jeśli użytkownik je kliknie, to komputer zostanie zainfekowany (źródło). Jak wykryć spyware? Zazwyczaj wystarczy dobry program antywirusy. Niestety, wykrycie spyware wymaga też dość dużej ostrożności i uwagi. Czasami programy antywirusowe nie są w stanie wykryć tak subtelnych zagrożeń, jak oprogramowanie szpiegujące. W związku z tym sami powinniśmy z uwagą przyglądać się zachowaniu naszego komputera. Niewyjaśnione zużycie procesora może oznaczać, że na komputerze grasuje szkodliwe oprogramowanie (źródło). Na przykład, wiele trojanów znacznie obciąża procesor, co objawia się wolną pracą komputera. Inne wirusy zmieniają wygląd systemu, by ułatwić podglądanie nas przez internet. Jeśli dostrzeżesz na swoim komputerze kilka z następujących objawów, może to oznaczać, że jest on zainfekowany: programy pracują bardzo wolno lub nie odpowiadają, wskaźnik myszy nie porusza się prawidłowo, czasem zapala się dioda przy kamerce internetowej, okna Windows tracą przejrzystość, dziwne ikony pojawiają się w zasobniku systemowym, przeglądarka spowolniła, otwierają się nowe okna lub komputer wydaje nieoczekiwane dźwięki. Pamiętajmy, że choć nasz komputer może sprawiać wrażenie „opętanego”, to może być to też wynikiem zwykłej usterki technicznej. Nie wpadajmy więc od razu w panikę i zastanówmy się, czy istnieje inne wytłumaczenie dla podejrzanego zachowania naszego peceta. Podejrzany proces w Menedżerze zadań sugeruje obecność wirusa (źródło). W niektórych przypadkach, osoba, która przejęła kontrolę nad komputerem może zostawiać swej ofierze wiadomości, np. by wyłudzić pieniądze lub bawić się jej kosztem. W takich przypadkach musimy podjąć natychmiastowe działania, by pozbawić atakującego kontroli nad naszą maszyną. Infekcja i co dalej? Jeśli mamy uzasadnione podejrzenie lub pewność, że padliśmy ofiarą szpiegostwa komputerowego, natychmiast odłączmy urządzenie od internetu. Dzięki temu, pozbawimy atakującego kontroli nad komputerem. Najlepiej fizycznie odłączyć internet, tzn. wyjąć z komputera kabel sieciowy lub wyłączyć albo odłączyć router sieci bezprzewodowej (Wi-Fi). W przypadku wykrycia spyware, odłącz komputer od internetu. Następnie zbierz informacje na temat włamania. Będą one przydatne, jeśli zdecydujesz się skontaktować z policją. Radzimy zebrać i zapisać na dysku zewnętrznym wszystkie dowody: emaile, wiadomości, zrzuty ekranu i pliki pozostawione przez intruza. Komputerowi detektywi pracują na kopiach dysków, a nie na oryginałach. Jeśli zdecydujesz się na złożenie skargi, policja może skierować do Ciebie specjalistę do spraw przestępczości elektronicznej, który zabezpieczy dowody na Twoim komputerze. Prawdopodobnie zrobi on też kopię wszystkich danych. By nie naruszyć dowodów, to właśnie na tej kopii pracować będą specjaliści. Pamiętaj, że policja może zabezpieczyć Twój komputer, co będzie wiązać się z niemożliwością korzystania z niego przez pewien czas. Narzędzie takie, jak OSForensics są wykorzystywane przez władze do klonowania danych z Twojego PC. Po skopiowaniu danych, Twój komputer powinien dość szybko zostać zwrócony w stanie nienaruszonym. Nie jest to duża niedogodność, ale wiele osób nie decyduje się na to rozwiązanie, co pozwala przestępcom cieszyć się wolnością i atakować kolejne ofiary. Jeśli nie chcesz, by inni znaleźli się w Twojej sytuacji, koniecznie zgłoś włamanie. Grupa cyberprzestępczości agencji Europol koordynuje działania w poszczególnych krajach UE. Co zrobić, jeśli przestępca jest za granicą? Z perspektywy ofiary nie ma żadnej różnicy. Po zgłoszeniu na policję, śledztwo koordynowane jest na poziomie europejskim przez Europol. Jak zapobiec infekcji? Choć infekcje spyware mogą być niezwykle niebezpieczne, to stosunkowo łatwo im zapobiec dbając o bezpieczeństwo naszego komputera. Poniższe działania pomogą uchronić Cię przed cyberprzestępcami: zainstaluj program antywirusowy i często go aktualizuj, zainstaluj dobrą zaporę ogniową do blokowania i monitorowania połączeń, korzystaj z konta zwykłego użytkownika, a nie z konta administratora, korzystaj z przenośnych programów antywirusowych jako drugiej linii obrony, nie otwieraj podejrzanych e-maili i załączników, nie instaluj rozszerzeń w przeglądarce, jeśli źródło ich pochodzenia nie jest pewne i sprawdzone. Użytkownikom systemu Windows XP daliśmy wiele rad w osobnym artykule. Stosować się do nich powinni także użytkownicy nowszych wersji Windows. Do pozostałych zdroworozsądkowych zachowań należą: zachowywanie ostrożność podczas chatów z nieznajomymi i nieprzyjmowanie od nich plików, nieudostępnianie plików zawierających prywatne dane (nasze lub znajomych), zapewnienie odpowiedniego zabezpieczenie sieci Wi-Fi, by zapobiec włamaniom, korzystanie z weryfikacji dwuetapowej na wszystkich kontach. Jeśli na komputerze znajdują się niezwykle ważne lub poufne dane, należy rozważyć, czy nie odłączyć go on internetu na stałe. Ponadto, jeśli nie korzystasz z kamery internetowej i mikrofonu, to warto zakleić kamerkę taśmą, a mikrofon odłączyć. Ostatnia rada: nie panikuj Jeśli odkryjesz, że jesteś ofiarą cyberprzemocy lub szpiegostwa komputerowego, zachowaj spokój. Zazwyczaj cyberprzępcy nie są zainteresowani zrobieniem Ci fizycznej krzywdy. Pamiętaj też, że decyzje, które podejmujesz w stresie mogą być błędne. Jeśli odkryjesz dowody przestępstwa, odłącz komputer od internetu, zabezpiecz dane i poważnie rozważ kontakt z policją. Czy sami padliście kiedyś ofiarą szpiegostwa komputerowego? Zobacz także: Windows XP bez wsparcia Microsoftu – jak zadbać o swoje bezpieczeństwo nie wydając ani grosza? Najlepsze programy antywirusowe 2014 – wielki test Softonic Również może Cię zainteresować
Teraz, po premierze Windows 11 zapowiedział, że w ramach tego systemu operacyjnego będzie możliwe natywne uruchamianie aplikacji z Androida, co także zaskoczyło dziennikarzy oraz
Programy do usuwania trojanów to skuteczne narzędzia pozwalające na zabezpieczenie komputera przed niebezpiecznym oprogramowaniem w postaci koni trojańskich. Darmowe programy do usuwania trojanów wykrywają i usuwają szkodliwe aplikacje z naszego komputera. Trojan to nic innego jak oprogramowanie podszywające się pod znane aplikacje. Instaluje on programy szpiegujące, które wykradają poufne dane użytkownika. Trojany instalują w systemie tzw. backdoora (czyli lukę w zabezpieczeniach systemu), który pozwala przejąć kontrolę nad komputerem przez nieupoważnione osoby. Programy do usuwania trojanów będące do pobrania za darmo z naszego serwisu są niezwykle skuteczne w wykrywaniu i usuwaniu komponentów reklamowych (adware), programów szpiegujących (spyware) oraz innego złośliwego oprogramowania (malware). Chociaż programy antywirusowe dobrze radzą sobie z wykrywaniem koni trojańskich, to niestety nie radzą sobie z ich usuwaniem, dlatego też darmowe programy do usuwania trojanów są ich dobrym uzupełnieniem. Darmowe programy do usuwania trojanów skutecznie zabezpieczą komputer przed złośliwym oprogramowaniem Programy do usuwania trojanów - Doskonała ochrona przed niechcianym oprogramowaniem. Programy do usuwania trojanów będące do pobrania za darmo na komputery pracujące pod kontrolą systemu Windows, pozwalają na wykrywanie i usuwanie oprogramowania szpiegującego na naszym komputerze. Najpopularniejszym narzędziem jest Trojan Remover, ceniony przez użytkowników na całym świecie za szybkość i skuteczność działania. Ciekawą propozycją jest także McAfee Labs Stinger, który rozpoznaje i usuwa nie tylko trojany, ale także wirusy i rootkity. Wśród darmowych programów do usuwania trojanów znajdziemy również narzędzie, które oferuje specjalistyczną analizę wyników swojej pracy przy oczyszczaniu naszego komputera. RegRun Reanimator to aplikacja, która skanuje nasz system w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania, a następnie wysyła raport ze swoich działań do producenta. W odpowiedzi otrzymujemy gotowe skrypty oczyszczające nasz komputer. Programy do usuwania trojanów - Niezbędne uzupełnienie programów antywirusowych Darmowe programy do usuwania trojanów stanowią bardzo dobre uzupełnienie standardowego skanera antywirusowego. Warto swoją uwagę zwrócić na program Kaspersky Virus Removal Tool. Ogromną zaletą tego narzędzia jest codziennie aktualizowana baza sygnatur, jednakże program ten uruchamiany jest tylko na żądanie użytkownika, dlatego nie może stanowić alternatywy dla tradycyjnych skanerów antywirusowych. Dobrym uzupełnieniem będzie także darmowy program Zeus Trojan Remover, który został stworzony z myślą o usuwaniu groźnego trojana ZeuS, znanego również pod nazwą ZBot i Wsnpoem. Trojan ten jest wyjątkowo niebezpieczny, bowiem po zainfekowaniu komputera ofiary wykrada poufne informacje dotyczące bankowości internetowej. Programy do usuwania trjanów będące do pobrania za darmo z naszego serwisu mogą skutecznie uchronić nasz komputer przed zainfekowaniem niechcianym oprogramowaniem. Skuteczną broń w walce ze złośliwym oprogramowaniem gwarantują darmowe programy do usuwania trojanów

Chciałbym żeby ktoś mi dał mniej więcej obraz na to jak odbywa się komunikacja w trojanie miedzy klientem a serwerem. Bo załóżmy że na komputerze ofiary uruchomiony został serwer na 127.0.0.1 i porcie 1234, oczekujący na połączenie, ale przecież serwer ten nie jest widoczny poza sieć lokalną, więc jak klient trojana łączy się z serwerem?

Koń trojański na Twoim komputerze i telefonie - nie daj się oszukać!Czym jest trojan? To rodzaj złośliwego oprogramowania, które podobnie jak wykorzystany przez Greków koń trojański, udaje, że jest potrzebny i pomocny, a w rzeczywistości wykrada dane, infekuje i uszkadza nasz sprzęt. Skąd biorą się trojany na naszym laptopie czy telefonie? Najczęściej nieświadomie pobieramy je podczas instalacji darmowych gier, aplikacji, a także w ściąganej przez nas muzyce i filmach. Coraz częściej trojany rozprzestrzeniają się za pomocą zainfekowanego załącznika w wiadomości usunąć trojany z komputera? Skuteczny program na trojany i robakiCodziennie tysiące użytkowników wyszukuje powyższe frazy. Jak orientują się, że ich komputer został zainfekowany? Zazwyczaj zauważają, że ich komputer działa wolniej niż dotychczas. Dzieje się tak za sprawą bardziej obciążonego procesora. Ale spowolnione działanie systemu to nie jedyne zagrożenie. Trojan może spowodować utratę danych poprzez niszczenie i nadpisywanie plików, wykradać nasze dane finansowe (np. dane logowania do bankowości elektronicznej), śledzić i szpiegować użytkownika, wyświetlać ogromną liczbę reklam typu pop-up. Ponadto Twój komputer może zostać wykorzystany przez atakującego do przeprowadzenia ataków DNS i jako serwer proxy, wtedy może posłużyć do przeprowadzenia innych nielegalnych działań (włamania, zarażanie innych komputerów). Dobry program na trojany? Solidny antywirus to podstawaNie ma lepszego sposobu na ochronę przed trojanami niż skuteczny antywirus. Dobre oprogramowanie antywirusowe nie tylko uchroni Cię przed instalacją tego podstępnego złośliwego oprogramowania, ale pomoże usunąć trojany z Twojego komputera. Uważaj! Samodzielne, ręczne usuwanie trojanów może okazać się niewystarczające i może uszkodzić Twój komputer. Antywirus na trojany - CylancePROTECTPierwszy trojan został napisany już w 1974 roku, jednak najpoważniejsze szkody w firmach na całym świecie spowodował trojan (ransomware) Petya, który w 2017 r., szyfrował serwery, bazy danych, serwery pocztowe i komputery użytkowników. Jego brutalna siła sparaliżowała szereg organizacji, generując ogromne straty finansowe i wizerunkowe. Jednak nie wszystkie firmy ucierpiały wskutek tego ataku. Komputery chronione przez CylancePROTECT już w październiku 2015 r. były zabezpieczone przed tym atakiem. Jak to możliwe? CylancePROTECT jest wyposażony w uczenie maszynowe i AI, które wyprzedzają działania cyberprzestępców. Jesteś ciekawy jak BlackBerry zachował się w obliczu ataku ransomware Petya? Zapraszamy do oglądania! Sprawdź jak ocenili nas klienci Jak chronić krytyczną infrastrukturę bankową? Innowacyjne zabezpieczenia dla sektora finansowego Jak zabezpieczyć poufne dane medyczne? Wdrożenie BlackBerry w służbie zdrowia Wielowarstwowa ochrona własności intelektualnej - CylancePROTECT Jak przebiega wdrożenie FortiGate? Odpowiada nasz inżynier Czy własny SOC to konieczność? Wdrożenie WithSecure (dawniej F-Secure) RDS Jak odszyfrować pliki po ataku ransomware? Jak chronić się przed hakerami? Przedstawiamy 5 prostych sposobów 7 cech nowoczesnego firewalla Jak rozpoznać phishing? Przykłady phishingu w Polsce UTM FortiGate AV nowej generacji CylancePROTECT EDR nowej generacji CylanceOPTICS Rozwiązania zabezpieczająceWithSecure (dawniej F-Secure) FortiGate ESET WithSecure (dawniej F-Secure) Polityka prywatności i cookies

Dla przykładu, moduł replikujący wirusa służy rozprzestrzenianiu się złośliwego oprogramowania na komputerze. Moduł rozpoznawczy sprawdza z kolei, czy w danym systemie nie został już wcześniej zainstalowany inny szkodnik. Najważniejszym modułem jest tzw. payload - to on odpowiada za wyrządzanie szkód na komputerze.

zapytał(a) o 15:56 MAM TROJANA NA KOMPUTERZE CO ZROBIĆ? Pisze mi że mam 2 trojany : C:\Soldat\OpenCandy i Trojan:Win32/Ircbrute co zrobie jeśli kliknę "oczyść system" i zaznacze te dwa pliki nie usunie mi win 7?PS: Te dwa pliki są chwilowo w kwarantannie. To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 15:58: Usuń, systemowi to nie zaszkodzi. Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 15:58 Oczyść system. Nie usunie ci windowsa Wejdź na pobieraczka pobież coś to ściągniesz im kumpli bo widoczne sami się nudzą na kwarantannie... Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

Oznaki infekcji trojanem lub wirusem. Tym samym bardzo ważne jest zadanie pytania nie tyle o rodzaj groźnego wirusa co raczej o oznaki samej infekcji, które powinny wzbudzić czujność danej osoby, które powinny wzbudzić czujność użytkownika. Do podstawowych oznak wzbudzających alarm zaliczyć należy: pojawienie się na ekranie
Wszyscy znamy to uczucie, co nie? Myszka sama przemieszcza się po ekranie, obiekty zmieniają kolor lub co gorsza, pojawiają się okna, których nie rozpoznajesz. Są to stuprocentowe objawy, iż komputer został zainfekowany, a wszelkim szkodom winien jest Trojan lub robak. Wolniejsze działanie komputera. Wyskakujące okienka i komunikaty. Zawieszanie systemu. Przekierowanie podczas wyszukiwania na witryny. Blokada programu antywirusowego. Problemy z uruchomieniem aplikacji. Usunięcie plików z komputerów. Pojawienie się nowych programów na komputerze. Jakie są rodzaje Trojanów? Możemy wyróżnić kilka rodzajów trojanów: 1 Oprogramowanie szantażujące (ransomware) – jest to typ oprogramowania, które zainstalowane może blokować nam dostęp do 2 Oprogramowanie szpiegujące (spyware) – tego rodzaju trojan gromadzi informacje o użytkowniku np. dane osobowe, hasła, 3 Bomba logiczna – oprogramowanie, które powoduje zmiany po wykonaniu odpowiednich More Co to jest Trojan? Trojan (lub też koń trojański) to złośliwy program, który jest najczęściej wykorzystywany do przenikania do słabo zabezpieczonych systemów i generowania na nich złośliwej aktywności. Jaki Trojan może dostać się do naszego urządzenia? Do najpopularniejszych sposób, w jaki trojan może dostać się do naszego urządzenia, zaliczamy: 1 Przenoszenie poprzez wiadomości e-mail oraz chat online – trojany mogą przenikać w postaci załączników, niewielkich 2 Pobieranie aplikacji i plików – niedokładne sprawdzenie właściwości danej aplikacji czy pliku może sprawić, że po jego More Jakie objawy mogą wskazywać na zainfekowanie komputera? Sprawdź symptomy wskazujące na zawirusowanie komputera i chroń się przed złośliwym oprogramowaniem! Wyskakujące okienka i komunikaty. Spowolnione działanie i długie uruchamianie komputera. Podejrzana aktywność twardego dysku. Brak miejsca do przechowywania. Brakujące pliki. Awarie i komunikaty o błędach. Jak pozbyć się trojana? Otwórz program antywirusowy i w menu opcje wybierz ‘skanowanie’. Program przeszuka wszystkie dyski i wyszuka trojana i wszystkie zajęte przez niego pliki. Wyświetli listę plików i zapyta co z nimi zrobić. Dostępne są opcje dodania do kwarantanny lub usunięcie. Jak sprawdzić czy mam wirusa? Poniżej przedstawiamy objawy mogące wskazywać na to, że w telefonie znajduje się wirus: telefon działa wolniej niż dotychczas i często się zawiesza – może być to np. dane komórkowe zużywają się podejrzanie szybko – wirusy działają w tle, korzystając z dostępnego transferu danych, Jak sprawdzić czy w linku nie ma wirusa? 1. Sucuri SiteCheck. SiteCheck jest internetowym narzędziem autorstwa Sucuri, uważanego za dostawcę najlepszego firewalla dla witryn www. Oferuje dokładną kontrolę strony internetowej w poszukiwaniu wirusów, ataków spamerskich, uszkodzeń kodu itp. Jak sprawdzić czy ktos ma wirusa w telefonie? Telefon działa wolniej i krócej niż powinien Możemy mieć do czynienia z atakiem hakerskim lub wirusem, jeśli nasze urządzenie niespodziewanie spowolniło lub nadzwyczaj szybko się rozładowuje. Szczególnie jest to zauważalne na droższych modelach z mocniejszymi podzespołami, które zwykle pracują bardzo płynnie. Jak można zarazić się wirusem komputerowym? Klikając podejrzane łącze lub pobierając nierzetelną aplikację ułatwiasz działanie przestępcom, ale urządzenie można zarazić również przez wiadomości e-mail, teksty, a nawet połączenie Bluetooth. Ponadto złośliwe oprogramowanie, takie jak robaki, może rozprzestrzeniać się z jednego zainfekowanego telefonu na drugi. Czy antywirus może nie wykryć trojana? Nie ma lepszego sposobu na ochronę przed trojanami niż skuteczny antywirus. Dobre oprogramowanie antywirusowe nie tylko uchroni Cię przed instalacją tego podstępnego złośliwego oprogramowania, ale pomoże usunąć trojany z Twojego komputera. Co może uszkodzić komputer? Wirus komputerowy to mały program komputerowy, który rozprzestrzenia się między komputerami i zakłóca ich działanie. Taki wirus może uszkodzić lub usunąć dane na komputerze, korzystać z programu poczty e-mail do rozsyłania swoich kopii na inne komputery, a nawet skasować wszystko z dysku twardego. Jak usunąć trojana za darmo? Trojan Remover to program do usuwania koni trojańskich z systemów operacyjnych Windows. Aplikacja cieszy się dużą popularnością wśród użytkowników na całym świecie z powodu szybkiego wykrywania i skutecznego usuwania groźnego dla naszego komputera zagrożenia. Jak usunąć trojana bez antywirusa? Jak usunąć wirusa bez programu antywirusowego Naciśnij klawisze Windows + R. Wpisz „msconfig”, a następnie kliknij przycisk „OK”. Przejdź do zakładki „Usługi”. Zidentyfikuj złośliwe oprogramowanie na liście usług. Usuń zaznaczenie pola pod kątem złośliwego oprogramowania. Co powoduje wirus trojan? Jednym z rodzajów wirusów komputerowych jest koń trojański, często nazywany w skrócie trojanem. Trojan jest to fałszywe oprogramowanie, które podszywa się pod aplikacje używane przez użytkownika danego urządzenia. Jak działa trojan? Trojan instaluje w systemie niepożądane elementy, które mogą wyrządzić poważne szkody. Jak sprawdzić czy ma się koronawirusa? Wynik testu w kierunku koronawirusa możesz sprawdzić w Internetowym Koncie Pacjenta (IKP). Jeśli nie masz IKP i profilu zaufanego wynik testu otrzymasz online, po wypełnieniu krótkiego formularza. Jak sprawdzić bezpieczeństwo telefonu? Używając telefonu, możemy natknąć się na kilka sygnałów świadczących o tym, że ktoś włamał się na nasze urządzenie: Spadek prędkości działania. Nieznane aplikacje i wiadomości. Podejrzane zużycie danych. Dziwne zachowanie. Wyskakujące reklamy i powiadomienia. Jak pozbyć się wirusa? Najlepszym sposobem na zabezpieczenie komputera przed złośliwym oprogramowaniem oraz ewentualne usuwanie wirusów jest zainstalowanie na komputerze specjalnego programu antywirusowego. Może to być np. program Norton, Panda czy Bitdefender.
Zazwyczaj znajdują się one w ukrytej formie w programach, które są używane. Mogą być to pliki PDF, mogą być to różnego rodzaju gry jak również mogą to być przeglądarki internetowe lub inne programy. Bardzo powszechnym sposobem na pojawienie się wirusa w naszym komputerze jest jego umieszczenie w załącznika do maila.
W sieciach kilkuset operatorów na terenie 45 krajów znaleziono ślady działania specjalistycznego oprogramowania o nazwie Pegasus służącego do inwigilacji przez służby specjalne. Polska również jest na liście “ofiar”. Poniżej analizujemy polskie ofiary i odpowiadamy na pytanie, czy macie się czego bać, jeśli korzystacie z telefonu komórkowego w Polsce. Pegasus – rządowy trojan stworzony przez Izrael Wczoraj grupa The Citizen Lab opublikowała raport, w którym wymieniono operatorów z różnych krajów w których sieciach namierzono inwigilowane przez służby osoby — oto lista operatorów z Polski: Polkomtel Sp. z Orange Polska Spolka Akcyjna T-mobile Polska Spolka Akcyjna FIBERLINK Sp. z PROSAT Vectra Netia SA Zacznijmy jednak od początku i przytoczmy incydent o jakim informowaliśmy Was już dwa lata temu w artykule pt. “Poważna dziura w iPhonach i iPadach z której korzystały rządy wielu państw do nękania aktywistów i dziennikarzy“. Bo to od incydentu opisanego w tym artykule wszystko się zaczęło, a wczorajszy raport jest bezpośrednim następstwem tamtych wydarzeń. Wpadka służb ujawnia Pegasusa 2 lata temu wpadkę zaliczyły służby Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dzięki ich nieudolności świat dowiedział się o tym, że klienci rządowego trojana o nazwie Pegasus stworzonego przez izraelską firmę NSO Group dysponowali łańcuchem 3 nieznanych publicznie podatności na system iOS (tzw. 0-day). Służby ZEA próbowały za pomocą tych podatności przejąć kontrolę nad telefonem Ahmeda Mansoora, międzynarodowego obrońcy praw człowieka. Ale im nie wyszło. bo na nasze szczęście, a ich nieszczęście, Mansoor był w przeszłości wielokrotnie atakowany i się chłopak dotkliwie nauczył, aby nie klikać w linki z podejrzanych wiadomości. Dlatego treść podejrzanego SMS-a przesłał do Citizen Labu, a tam analitycy na kontrolowanym przez nich urządzeniu uruchomili exploita, przeanalizowali z jakich dziur korzysta i donieśli o nich firmie Apple. Parę dni później Apple wypuściło łatkę, która automatycznie wgrała się na wszystkie iPhony i iPady. I w tym momencie wszyscy wykorzystujący Pegasusa do różnych operacji, czuli służby specjalne z wielu krajów, równocześnie zakrzyknęły “o kurza twarz!“. Bo przez nieudaną akcję służb ZEA, spalony został exploit, z którego korzystały także służby specjalne innych krajów, do operacji poważniejszych niż piętnowanie opozycji politycznej, np. inwigilowania środowisk terrorystycznych lub grup przestępczych handlujących narkotykami. Co robi Pegasus? Świetnie wyjaśnia to poniższa infografika: Trojan wykonuje tzw. “remote jailbreak”, osadza się na telefonie ofiary i wykrada dane takie jak: treści wiadomości i e-maili, adresy oglądanych stron internetowych, zdjęcia dane aplikacji takich jak Facebook, FaceTime, Skype, GMail, Kalendarz, WhatsApp, WeChat. Po dwóch latach Pegasus wciąż infekuje, także w Polsce Z najnowszego raportu dowiadujemy się, że po ujawnieniu ataku na Mansoora dwa lata temu, znaczna część infrastruktury firmy NSO Group i serwisy internetowe autorstwa służb różnych krajów (użytkowników Pegasusa) w popłochu zniknęły z sieci. Ale nie na długo. Po kilku miesiącach infrastruktura rządowego trojana znów zaczęła się pojawiać online, ale w trochę zmienionej postaci (tzw. wersja 3): Citizen Lab opracował nową metodę identyfikacji serwerów internetowych odpowiedzialnych za infekcję ofiar Pegasusem (stare serwery zawierały pliki / oraz / jak również serwerów C&C, czyli tych do których przesyłane są dane z zainfekowanych Pegasusem telefonów (tu wykorzystano autorski fingerprinting połaczeń TLS o kryptonimie Athena). Dzięki temu powstała lista 1014 domen wskazujących na serwery zarządzane przez różne służby z różnych krajów w celu obsługi ofiar Pegasusa. Badacze oszacowali, że serwery te są zarządzane przez 36 niezależnych od siebie grup (czyt. służb różnych krajów). Infekcje z terenów Polski przypisano grupie, którą nazwano ORZELBIALY. Ponieważ jednak badacze nie mieli bezpośredniego dostępu do tych serwerów (mogli je, jak każdy z nas, obserwować tylko z “zewnątrz”), to nie byli w stanie zajrzeć w logi i określić ile ofiar “kontroluje” (czyt. inwigiluje) dana grupa serwerów. Wykorzystali więc sprytną technikę szacowania bazującą na analizie cache serwerów DNS (tzw. DNS Cache Probing, która z powodzeniem jest wykorzystywana do oszacowania ofiar botnetu). Serwery DNS-y ujawniły liczbę ofiar w każdym z krajów Skoro serwery, z którymi kontaktuje się smartfon zainfekowany Pegasusem są obsługiwane przez HTTPS, to muszą mieć wykupione domeny. A żeby połączyć się z serwerem, na który wskazuje domena, każe urządzenie musi skorzystać z usługi DNS. Po wpisaniu nazwy domeny (lub kliknięciu w link), zanim zostanie nawiązane połączenie z serwerem docelowym, jego adres urządzenie pozyskuje z serwera DNS, wysyłając “zapytanie DNS” w stylu: na jaki IP wskazuje domena Te zapytania przez większość serwerów DNS są przez pewien czas zapamiętywane (cache’owane), aby serwer DNS nie musiał za każdym razem ustalać adresu IP kontaktując się z innymi serwerami (tzw. root serwerami i serwerami autorytarnymi dla danej domeny). Ot, kwestia wydajności. Jeśli więc odpytujemy jakiś serwer DNS o domenę i odpowiedź od tego serwera DNS dostaniemy z jego cache’a, to wiemy, że ktoś wcześniej już o tę domenę ten serwer odpytywał. Jak sprawdzić, czy odpowiedź przyszła z cache serwera DNS? Czas przechowywania danej domeny w cache serwera DNS reguluje tzw. TTL, który ustawia właściciel domeny. Aby sprawdzić jaki TTL jest dla domeny niebezpiecznika, wystarczy wydać zapytanie do autorytarnych serwerów DNS obsługujących naszą domenę (dla uproszczenia skorzytamy tylko z 1 naszego serwera: dig +noall +answer @ 300 IN A TTL to 300 sekund. Serwery DNS w sieciach operatorskich nie powinny więc naszej domeny utrzymywać w swoim cache dłużej niż przez ten czas. Zapytajmy więc serwer DNS operatora łącza, z którego korzysta autor tych słów: dig +noall +answer 207 IN A i powtórzmy po 5 sekundach: dig +noall +answer 202 IN A Wniosek? Jeśli TTL w odpowiedzi jest mniejszy niż 300, to znak, że przed nami ktoś serwer DNS naszego operatora o domenę niebezpiecznika odpytywał. A jeśli sprawdzamy domenę rządowego trojana i uzyskujemy mniejszy TTL, to znak, że mamy w sieci kogoś, kto jest nim zainfekowany (bo próbował się do jego serwera połączyć). I w uproszczeniu, dokładnie na takim, regularnym odpytywaniu serwerów DNS poszczególnych operatorów w poszczególnych krajach o poszczególne domeny powiązane z Pegasusem opiera się badanie. Nie jest to metoda doskonała, bo czasem serwery DNS operatorów nie odpowiadają na zapytania spoza sieci operatorskiej i trzeba polegać na tzw. forwarderach. Raport obszernie tłumaczy jak badacze odsiewali false-positives i jak podchodzili do false-negatives, warto się z tym zapoznać. My tylko zaznaczymy, że oku badaczy uciec mogły ofiary, które korzystają z z małych sieci operatorskich (badacze nie dotarli do ich DNS-ów) mają na sztywno wpisane popularne “globalne” DNS-y takie jak te od Google ( Cloudflare ( OpenDNS czy Quad9 ( — globalne DNS-y nie były weryfikowane, bo takie badanie nie ujawniłoby kraju pochodzenia ofiar. Kim są ofiary Pegasusa w Polsce? Nie wiadomo. Nie wiadomo nawet, czy to rzeczywiście Polacy. To co jest pewne, to zidentyfikowanie aktywności zainfekowanych smartfonów w polskich sieciach. Ale w polskich sieciach przebywać mogą także osoby z zagranicy: dyplomaci, biznesmeni, itp. I to ich telefony, a nie telefony Polaków, mogły wygenerować aktywność, którą namierzył zespół badaczy z Citizen Lab. Pocieszające jest to, że według badaczy, infekcje na terenie naszego kraju nie są związane z motywami politycznymi. To że na liście są wszyscy operatorzy telefonii komórkowej nie powinno dziwić. Wystarczy, że zainfekowana osoba korzystała z internetu w PKP i już serwery DNS T-Mobile, a zatem ten operator, wskakują na listę. A może nie był to pociąg, zwykła kawa w jednej z kawiarnii, która swoim klientom udostępnia internet przez router z kartą SIM operatora Plus? Więcej na temat ofiar z pewnością mogliby powiedzieć sami operatorzy, oczywiście jeśli logują zapytania do swoich DNS-ów i ustalą, pod kątem jakich domen należy przeczesać logi. Bo Citizen Lab nie ujawnił wszystkich domen. W dodatku, część z ofiar na terenie naszego kraju mogła być po prostu użytkownikami VPN-ów, które na świat “wychodziły” w sieciach polskich operatorów. Do danych z raportu należy więc podchodzić z pewną dozą niepewności, o czym zresztą autorzy raportu lojalnie ostrzegają, a sama NSO Group “ustalenie krajów ofiar” w oświadczeniu komentuje tak: the list of countries in which NSO is alleged to operate is simply inaccurate. NSO does not operate in many of the countries listed. Te sprzeczności wynikają właśnie z tego, że NSO mogło sprzedać trojana rządowi Sri Lanki, a ten zainfekował nim Polaków. Polska będąca na liście nie oznacza, że to Polskie służby są klientem NSO, a że ktoś (może Polacy, a może nie) w naszym kraju utrzymuje infrastrukturę do odbioru danych od trojana, a w sieciach naszych krajowych operatorów znaleziono aktywność ofiar (może Polaków, a może nie) zainfekowanych Pegasusem. Nie wiadomo, czy polskie służby, ale wiadomo, że nie przestępcy NSO Group utrzymuje, że ich produkt jest sprzedawany jedynie służbom specjalnym w zgodzie z prawem, a nie firmom prywatnym, czy grupom przestępczym. Dodatkowo, wbudowano w niego “zabezpieczenia”, które uniemożliwiają “prace na terenie USA”. To jest o tyle ciekawe, że Citizen Lab zidentyfikował ofiary z USA i nawet sam z powodzeniem zainfekował Pegasusem telefon z terenu USA będąc podpiętym do amerykańskiego operatora. NSO Group podobno ma też “panel zewnętrznych ekspertów”, który ocenia, czy służbom danego kraju można sprzedać Pegasusa (czy nie będzie on tam wykorzystywany jako “narzędzie opresji politycznej”). Nie wiadomo kto w panelu zasiada, ale po raporcie Citizen Laba można przypuszczać, że nie robi swojej roboty dobrze… Jak należy to rozumieć? Czy polskie służby potrafią hackować telefony? Brak 100% pewności, co do tego, czy służba z danego kraju jest lub nie jest klientem NSO Group jest problemem. I nawet jeśli założymy, że na mapie ofiar Polska świeci się na żółto, nie dla tego, że nasze służby korzystają z Pegasusa a dlatego, że na terenie naszego kraju przebywają obywatele innych krajów zainfekowani Pegasusem, to nie możemy zakładać, że polskie służby nie mają zdolności do ataku smartfonów. Zauważyć należy, że tego typu rozwiązań co Pegasus jest więcej. I nawet jeśli nasze służby nie korzystają z Pegasusa, to mogą korzystać z innych rozwiązań, które w dodatku potrafią atakować nie tylko iPhony, ale również Androidy …i w zasadzie wszystko inne co się da wykorzystać do inwigilacji. Przypomnijmy, że w 2015 roku przejrzeliśmy wykradzione z włoskiej firmy Hacking Team dane, w tym korespondencję e-mail i ujawniliśmy, że jednym z klientów włoskiego trojana rządowego było CBA. I to od 2012 roku (!). Służba za oprogramowanie do hakowania zapłaciła 250 000 Euro, czyli ponad milion złotych. Chętne na zakup były także inne służby, ale wygląda na to, że w porę zorientowały się, że Hacking Team nie jest tak piękny jak przedstawiają to ich prezentacje sprzedażowe. My mamy nadzieję, że polskie służby, dla naszego bezpieczeństwa, trzymają rękę na pulsie i regularnie badają nowe rozwiązania. A po stwierdzeniu przydatności kupują je i z nich korzystają wyłącznie do walki z przestępcami. Mamy też nadzieję, że nasze służby opracowują swoje autorskie (czyli niewspółdzielone z innymi) techniki ataku bazujące na podatnościach 0-day. Ludzi, którzy byliby w stanie takie podatności odkrywać w popularnym oprogramowaniu mamy w Polsce wielu. Część z nich także w służbach. Czy Pegasus infekuje także iPhony? Tak, Pegasus to przede wszystkim oprogramowanie szpiegujące urządzenia firmy Apple. Ale jeśli obawiasz się inwigilacji, to nie ma znaczenia czy korzystasz z Androida czy iPhona. Każdy system operacyjny ma nieodkryte błędy i odkryte ale nieupublicznione błędy (tzw. 0-day). Właśnie z tych drugich korzysta Pegasus i co gorsza, pewne kombinacje błędów pozwalają mu tak mocno osadzić się na przejętym smartfonie, że przetrwa on nawet aktualizację systemu operacyjnego — a zatem do pewnego stopnia może nawet ochronić się przed łatką wypuszczoną przez producenta, która łata te dziury, które pozwalają mu funkcjonować. Jest to jednak dość trudne i dlatego telefony ofiar trzeba często (tj. po aktualizacji) ponownie zainfekować. Jeśli spojrzymy na tabelę cen, po których jeden z brokerów dziur skupuje je od różnych crackerów, a potem sprzedaje np. takim firmom jak NSO Group, to zauważyć można, że najcenniejsze (bo najbardziej poszukiwane) są podatności właśnie na system iOS. Dlaczego? Bo system ten jest lepiej dopracowany niż Android (głównie ze względu na silną integrację z doskonale znanym producentowi sprzętem), a więc trudniej znaleźć w nim błąd. A jak już błąd się znajdzie, to czas jego życia może być krótki (częste aktualizacje nie tylko szybko łatają błędy, ale także uszczelniają system “paraliżując” działanie złośliwego oprogramowania). Wniosek: jak naszybciej wgrywaj aktualizacje, a jeśli w trakcie aktualizacji pojawiają się jakieś problemy, to wiedz że coś się dzieje. Jeśli obawiasz się inwigilacji, nie tylko przez służby, to przeczytaj te poradniki: 19 rad jak bronić się przed inwigilacją w Polsce Jak zabezpieczyć telefon przed podsłuchem? 15 porad na różne stopnie paranoi, które ochronią Twój sprzęt i Twoje dane, także w podróży Czy mój telefon jest zainfekowany Pegasusem? Infekcja następuje po kliknięciu w link. Jeśli kiedyś kliknąłeś w jakiś link, to możesz być ofiarą. Ale najprawdopodobniej nie jesteś. Bo Pegasus nie jest wykorzystywany do inwigilowania przypadkowych osób lub obywateli na masową skalę. Ofiary są wybierane przez służby (a każda nowa licencja to koszt ok. 100 000 PLN). Osoby o podwyższonym ryzyku to: Działacze polityczni (nie tylko opozycja) Dziennikarze (zwłaszcza śledczy) Prawnicy Osoby podejrzane o członkostwo w zorganizowanych grupach przestępczych Osoby podejrzane o terroryzm O ile służby w normalnych krajach powinny skupiać się przede wszystkim na przestępcach, to zdarzało się, także w Polsce, że policja podsłuchiwała opozycję, a służby dziennikarzy. Znane są też przypadki, kiedy oficerowi jakiejś służby coś głupiego strzelało do głowy i zaczynał inwigilować np. swoją partnerkę. Bo akurat maiał jedną wolną licencję oprogramowania typu Pegasus. Prywata niestety istnieje wszędzie — wystarczy wspomnieć informacje ujawnione przez Snowdena, które pokazały, że z systemów służących do masowej inwigilacji agenci NSA korzystali aby zbierać informacje na temat podobających im się kobiet lub sąsiadów… Wykorzystanie Pegasusa w celach szpiegostwa też nie należy do najlepszych pomysłów. Służby wielu krajów mają dostęp do tego narzędzia, wiec są w stanie je do pewnego stopnia wykryć. Jeśli więc nie należysz do powyższych grup społecznych, to raczej powinieneś spać spokojnie w tym przypadku. Ale aby z całą stanowczością stwierdzić, czy Twój telefon jest zainfekowany, trzeba go poddać specjalistycznej analizie, co jest procesem dość skomplikowanym, a jeśli na taką analizę będziesz się umawiać z zainfekowanego urządzenia, to najprawdopodobniej specjaliści i tak nic nie znajdą, bo służby zawczasu odinstalują Ci trojana. Infekcję najprościej można by wykryć przez monitoring ruchu wychodzącego z telefonu (raz na jakiś czas zainfekowany telefon musi przesłać służbom paczkę z Twoimi nowymi zdjęciami, zapisami rozmów, itp.). Ale niestety, Citizen Lab nie opublikował listy wszystkich zidentyfikowanych przez siebie serwerów wykazujących cechy bycia serwerami Pegasusa. Nie zrobił tego, bo Pegasus wykorzystywany jest też zgodnie z prawem do monitoringu grup przestępczych i publikacja tych adresów IP mogłaby powiadomić przestępców, że są na celowniku. Citizen Lab opublikował w swoim raporcie tylko domeny, które wskazywały na wykorzystanie Pegasusa do inwigilacji motywowanej politycznie. W Polsce takich domen się nie dopatrzono. Innymi słowy, jeśli podejrzewasz, że możesz być monitorowany, to nie masz za bardzo jak ustalić tego ponad wszelką wątpliwość, więc po prostu kup nowy telefon. I nie klikaj w nim żadnych linków. Właśnie dlatego, jeśli jesteś np. dziennikarzem albo politykiem, to do prowadzenia “wrażliwych operacji” powinieneś korzystać z osobnego sprzętu. Na “niewrażliwym” telefonie możesz klikać w co popadnie, bo nawet jak służby będą go kontrolować, to nie znajdą na nim niczego, co Cię kompromituje. Długofalowo, zmiana telefonu na nowy na nic się nie przyda, jeśli Ty nie będziesz wiedział jak wykrywać i reagować na ataki (nie tylko ze strony służb). Gdybyś chciał się tego nauczyć, to zapraszamy na nasz 3h, widowiskowy i do bólu praktyczny wykład, w ramach którego odpowiadamy na pytanie “Jak nie dać się zhackować?” i przekazujemy praktyczne porady jak zabezpieczyć swój sprzęt i bezpiecznie korzystać z internetu w celach służbowych i prywatnych, także w trakcie zakupów online, bankowości internetowej i kontaktów z najbliższymi. Najbliższe terminy wykładu to: GDAŃSK, 11 października, KATOWICE, 5 listopada KRAKÓW, 29 listopada WARSZAWA, 8 listopada WROCŁAW, 4 grudnia Miejsce możesz zarezerwować klikając tutaj. A w ogóle, to w nic nie musisz klikać, aby się zainfekować Warto zauważyć, że nie zawsze do infekcji konieczne jest kliknięcie w link. Pegasus, w zależności od dostępnych exploitów, na niektórych platformach może rozprzestrzeniać się także wykorzytując do ataku np. MMS-y. Samo ich odczytanie (bez klikania w linki!) może mieć tragiczny skutek. Takie dziury w przeszłości już były (por. 950 milionów telefonów z Androidem można zhackować jednym MMS-em. Jeśli rozpatrzymy także przypadek służb, które Pegasusa wykorzystują zgodnie z prawem i we współpracy z operatorem GSM (a to też już się zdarzało w przeszłości), to w ogóle nie trzeba nikogo nakłaniać do kliknięcia w link aby go zainfekować — operator, jeśli chce, może selektywnie danej osobie przekierować połączenie na serwer infekujący Pegasusem wykonując tzw. atak Man in the Middle, co znacznie ułatwi robotę służbom. I właśnie dlatego powinniście korzystać z VPN-ów (wychodząc na świat w kraju, którego służby na was nie polują ;) — my standardowo polecamy NordVPN, który ma klienty na każdy system operacyjny. Ale VPN to tylko jedna z metod obniżania ryzyka i podnoszenia poprzeczki tym, którzy chcieli by Was zaatakować. Aby “nie dać się zhackować” rzeczy do zrobienia jest więcej… Aktualizacja 21:31 Jak podaje TVN, istnieje kolejna faktura opłacona przez CBA, tym razem na 33 miliony złotych. Jej przedmiotem jest najprawdopodobniej właśnie Pegasus, a opisywane przez CitizenLab operacje i kryptonim ORZELBIALY — wiele na to wskazuje — należą do CBA. Przeczytaj także:
Պиρէት еτθших аηիмКруደጱт уኬጭԸፈуμо апጾλэпո τυсл
Фዔνιሔа κያхθцоδ уጮιրխцፒгաΟዲемазв ևծуψ рኃдեፍеΥዐըризе всաφиփιг жукեբеη
Л ζቻбоሙուςоζипсያ жидЕզу ኧуղεμ иприቄиз
Тедэք псувዬци ሙоթረջаХоቆуչ ሒኧፏչ звуծխОжարէ ицакраጀаሴа ицուкрըւе
Ցէ օማоցаռЧиւθղθֆижε онዋችሕከαдэТюфадոшιкл ρукэπωወ оզ
02TU.
  • yo6wcld7ku.pages.dev/20
  • yo6wcld7ku.pages.dev/351
  • yo6wcld7ku.pages.dev/96
  • yo6wcld7ku.pages.dev/133
  • yo6wcld7ku.pages.dev/186
  • yo6wcld7ku.pages.dev/28
  • yo6wcld7ku.pages.dev/345
  • yo6wcld7ku.pages.dev/44
  • yo6wcld7ku.pages.dev/152
  • jak wykryć trojana na komputerze