O co chodzi? Ogólnie rzecz biorąc, zachęca się do wypicia soku z buraka lub zjedzenia buraków tuż przed snem i sprawdzeniu (po kilku godzinach), czy mocz będzie zabarwiony na kolor czerwony lub

Masz szczelne jelita? - sprawdź to! Witajcie, im szybciej uświadomimy sobie, że większość naszych problemów zdrowotnych rozpoczyna się w jelitach tym szybciej jesteśmy sobie w stanie pomóc. Jelita są naszym centrum odpornościowym i zasługują na szczególną uwagę. Chociaż medycyna konwencjonalna nie uznaje terminu "nieszczelne jelita" to chciałabym Wam przybliżyć jak określa to medycyna naturalna. W jelicie cienkim tworzą się mikroskopijne szczeliny przez które mogą przenikać toksyny oraz niestrawione do końca białka , które następnie przedostają się na cały układ krwionośny. W konsekwencji może to doprowadzić do stanów zapalnych. Istotne jest, że nawet przy zdrowym odżywianiu, nieszczelne jelita nie będą potrafiły wchłonąć korzystnych wartości. W bardzo prosty sposób możemy wpaść w błędne koło. Chcesz sprawdzić test na szczelność jelit? Proszę bardzo. Polecam świeże buraki, jak najmniej przetworzone, Można zrobić sałatkę lub sok. Prawidłowy transport polega na tym, że buraki "przejdą" przez jelita i zostaną usunięte przez nasz organizm z kałem. Jeśli natomiast nasze jelita mają mikroskopijne otworki, buraczkowy kolor przedostanie się do krwi a następnie zostanie odfiltrowany przez nerki i jako składnik niepotrzebny wydalony z moczem. Test buraczany sprawdza się, jeśli chcemy włączyć do naszej diety suplementację. Czarno na białym a właściwie na różowym można stwierdzić czy jest sens wydawać dodatkowe kwoty na tabletki i suplementy jeśli nasz organizm ma jelita jak sitko bez możliwości wchłonięcia? Popularne posty z tego bloga Witajcie, Antyoksydanty zaraz obok jelit były najczęstszym słowem, które ostatnio używałam. Wynikało to z tego, że prowadziłyśmy z Sylwią wykład na temat żywienia dla grupy seniorów, którzy zainteresowani było naturalnym oczyszczaniem jelit. Tak, jesteśmy przekonane, że taki proces rzeczywiście pomaga. Poprawia się samopoczucie i się po prostu człowiekowi „chce”. Wracając do dzisiejszego zagadnienia, jeśli nie słyszeliście o antyoksydantach warto byłoby się z nimi zaprzyjaźnić. Znajomość długofalowa jest zdecydowanie preferowana! Nasz organizm jest przyzwyczajony do stanu homeostazy. Jest to sytuacja (proces) w którym występuje stałość parametrów wewnętrznych. Nasze procesy biologiczne same się regulują. W sytuacji kiedy coś wychodzi poza tzw. normę organizm zaczyna nam to w znaczny sposób sygnalizować. I tu już uwaga: może rozpocząć się stan chorobowy! Dziś jednak chciałabym przybliżyć Wam profilaktykę. Wszyscy się zgodzimy z tym, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Od kiedy pamiętam wpajano mi, że należy być uczynnym i podporządkować się pod ogólnie przyjęte schematy. Z jednej strony ma to swoje plusy, ponieważ uczy szacunku do drugiego człowieka uwzględniając jego potrzeby. Istotne jest, żeby w tej sytuacji umiejętnie uporządkować swoje życiowe priorytety, np. kocham swoich rodziców więc się nimi opiekuję, ale żeby ta opieka była efektywna, trzeba o siebie dbać i mieć na to siłę. Niby to jest logiczne. Coś wynika z czegoś. Od jakiegoś czasu układam sobie w głowie plan: zdrowy egoizm. Stawiam się na pierwszym miejscu bo jestem sama siebie bardzo świadoma, swoich potrzeb, emocji i działań. Ale to musi być rozsądne podejście. Łatwo przekroczyć tę niewidzialną linię, gdzie nie będę widzieć nic więcej niż czubek własnego nosa. Ale do tego nie dążymy! :) Łatwo się wymądrzać i pisać o tym ogólnikowo. Przejdźmy do konkretów. 1.) Zadbaj o swoje zdrowie Przełom jesienny to dobry czas na ogarnięcie swoich badań okresowych: może przydatna byłaby Zimowa sceneria. Cudowna pogoda. Nareszcie możemy nacieszyć się prawdziwą zimą. Śnieg dookoła. Coś wspaniałego ;-) Dziś chciałam się Wam pochwalić moją pierwszą stylizacją na nowym blogu. Postawiłam na płaszcz w kolorze rudym z domieszką szarej chusty, która idealnie współgra z całością. Kraciana chusta - "must have" tego sezonu jest naprawdę idealnym dodatkiem do płaszczy czy kurtek, a co najważniejsze jest idealna na taką pogodę. Kolejnym nieodłącznym elementem tego sezonu są kozaki nad kolano, w których jestem zakochana po uszy. Rewelacyjnie podkreślają całość stylizacji. Akcentu całemu zestawowi dodaje różowa szminka (Golden Rose). Mam nadzieję, że Wam się podoba ;-) Zmykam szykować się na koncert. Widzimy się w komentarzach. Przesyłam buziaki, Emila ;) Płaszcz-Bershka Chusta-allegro Kozaki- l Koszula-New Yorker Spodnie-C&A Krok 1. Jelito grube Część I - praktyczne porady. Nieregularny, nerwowy, „szybki” tryb życia rujnuje nasze narządy wewnętrzne. Zabiegani, zestresowani, jemy byle co i byle jak. Prawdziwe zdrowie stało się towarem deficytowym. Podstawą prawidłowego funkcjonowania organizmu jest sprawnie działaj Pobieraj i bezpłatnie publikuj wszystkie materiały z Serwisu Zdrowie! Serwis Zdrowie jest portalem edukacyjnym, którego celem jest podniesienie wiedzy na temat zdrowego trybu życia i możliwości zapobiegania chorobom. Jest BEZPŁATNY, a jego treści, zdjęcia, infografiki, rysunki, grafiki i filmy mogą być za darmo pobierane i publikowane na stronach internetowych, blogach, w biuletynach, pismach i wszelkich innych mediach. Regulamin Serwisu ZdrowieZALOGUJ SIĘ ZAŁÓŻ KONTO Inny. 22, 84 zł. (5,71 zł/100 ml) Gwarancja najniższej ceny. 31,83 zł z dostawą. Produkt: Tester szczelności AG TermoPasty ART.AGT-133 400 ml. dostawa pojutrze. 9 osób kupiło. dodaj do koszyka.
To MIT! Po wpisaniu takiego zapytania w popularną wyszukiwarkę internetową znaleźć można setki publikacji i wzmianek zachęcających do wykonania testu buraczkowego. Tylko czy to w ogóle ma sens? Sprawdźcie co na ten temat mówi nauka. Na wielu popularnych stronach internetowych można wyczytać, że czerwona lub różowa barwa moczu, która pojawia się po zjedzeniu buraków lub wypiciu soku z buraków, świadczy o „nieszczelnym jelicie”. Skąd bierze się czerwone zabarwienie moczu po spożyciu buraka? Otóż jest to zasługa betaniny, czyli naturalnego barwnika z grupy betacyjanin, który nadaje burakom ich charakterystyczny fioletowo-czerwony kolor. Po spożyciu buraków lub ich soku, dzięki procesom trawienia zachodzącym w żołądku i jelitach, większość betacyjanin zostaje przez organizm człowieka rozłożona i przetworzona. Ale zazwyczaj pewna niewielka ilość betaniny przechodzi przez układ trawienny człowieka w formie niezmienionej i to właśnie ona jest później wydalana wraz z moczem nadając mu czerwonawe zabarwienie. Fachowcy to zjawisko nazywają biturią. - Intensywność zabarwienia moczu zależna jest od stopnia „zniszczenia” betaniny przez kwas solny, czyli w praktyce od kwasowości żołądka, a także od tempa opróżniania żołądka, które zależne jest od składu posiłku i cech osobniczych. Generalnie, im mniejszy stopnień degradacji betanin w żołądku, tym więcej znajdzie się ich w moczu w niezmienionej formie i mocz będzie miał intensywniejszą barwę – tłumaczy Diana Wolańska-Buzalska, dietetyk kliniczny z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej Instytutu Żywności i Żywienia. Specjalistka dodaje, że na stopień intensywności barwy moczu wpływ ma również nawodnienie organizmu: im więcej pijemy, tym kolor moczu jest jaśniejszy. Z tego względu niektóre osoby mogą nie zauważyć delikatnej zmiany barwy moczu po spożyciu buraków. Czytaj też:Interesujesz się zdrowiem i lubisz pisać? Dołącz do naszego zespołu Czy buraczkowy mocz świadczy o nieszczelnym jelicie? Faktem jest, że po spożyciu żywności bogatej w betacyjaniny we krwi stwierdza się pewną ilość betaniny, która wchłaniana jest do krwiobiegu w jelitach w podobny sposób, jak dzieje się to z różnymi składnikami odżywczymi pochodzącymi z trawionego pokarmu. – Przedostawanie się do krwioobiegu cząstek betaniny jest procesem naturalnym i korzystnym, bo same cząsteczki betacyjanin poza właściwościami antyoksydacyjnymi wykazują również działanie przeciwnowotworowe – mówi Diana Wolańska-Buzalska. Ekspertka uspokaja, że przedostawanie się betaniny do krwi i moczu nie świadczy ani o nieszczelności jelita, ani też o żadnej innej dysfunkcji jelit. Zresztą, póki co, medycyna nie uznaje istnienia takiej jednostki chorobowej jak „nieszczelne jelito”. Bóle brzucha, nieregularne wypróżnianie się, biegunki, zaparcia, poczucie ucisku w brzuchu albo krew w kale – to są naprawdę istotne objawy, mogące świadczyć o zaburzeniach w funkcjonowaniu układu pokarmowego, w tym także jelit. Takich objawów nie można lekceważyć i zawsze warto porozmawiać o nich z lekarzem. Przy nich buraczkowy mocz jest więc wydumanym problemem, czyli zwyczajnym „zawracaniem głowy”. Wiktor Szczepaniak, Źródła: Klewicka E.: Betacyjaniny – biodostępność i biologiczna aktywność. ŻYWNOŚĆ. Nauka. Technologia. Jakość, 2012, 2 (81), 5 – 21 Watts AR, Lennard MS, Mason SL, Tucker GT, Woods HF. Beeturia and the biological fate of beetroot pigments. Pharmacogenetics. 1993;3(6):302–11. Frank T., Stintzing Carle R., Bitsch I., Quaas D., Straß G., Bitsch R., Netzel M.: Urinary pharmacokinetics of betalains following consumption of red beet juice in healthy human. Pharmacol. Res., 2005, 52, 290-297 Kanner J., Harel S., Granit R.: Betalains – A new class of dietary cationize antioxidants. J. Agric. Food Chem., 2001, 49 (11), 5178-5185. Moreno Garcia-Viguera C., Gil Gil-Izquiero A.: Betalains in the era of global agr-food science, technology and nutrition health. Phytochem. Rev., 2008, 7, 261-280. Nayak Chethana S., Rastogi Raghavarao Enhanced mass transfer during solid-liquid extraction of gamma irradiated red beetroot. Radiat. Phys. Chem., 2006, 75, 173-178. Czytaj też:Czy drganie powieki powinno wzbudzić niepokój? Źródło: Serwis Zdrowie PAP
Sok z buraka na anemię. Codzienne picie soku z czerwonego buraka jest zalecane szczególnie osobom cierpiącym na niedokrwistość. Do wytwarzania elementów morfotycznych krwi, a w szczególności czerwonych krwinek, niezbędne jest żelazo. Wprawdzie w buraku jest go niewiele, ale obecność kwasu foliowego i witaminy B12 poprawia jego
Coraz więcej osób cierpi na nieszczelność jelit, która może stanowić wstęp dla wielu poważnych chorób przewlekłych, których leczenie będzie niezwykle trudne. Właśnie z tego powodu, warto zainteresować się, czy nasze jelita są rzeczywiście zdrowe, a jeśli coś wzbudzi nasze wątpliwości, niezwłocznie udać się do lekarza. Jak się jednak okazuje, istnieje prosty, domowy sposób na sprawdzenie, w jakim stanie są nasze jelita. Nazywany jest on „testem buraczkowym”. Zanim jednak przejdziemy do części związanej z wyjaśnieniem jak sprawdzić, czy nie cierpimy na zespół nieszczelnego jelita, warto zrozumieć, czym ta dysfunkcja tak naprawdę jest. Zespół nieszczelnego lub cieknącego jelita wiąże się z powstawaniem niewielkich, mikroskopijnych otworów, pomiędzy komórkami, w naszym jelicie cienkim. Nieszczelności takie mogą występować na skutek stanu zapalnego błony śluzowej jelita cienkiego. Za sprawą takich „dziurek”, do naszego organizmu dostęp mają niechciane, szkodliwe składniki, jak chociażby toksyny czy resztki niestrawionego pokarmu. Substancje takie mogą mieć bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Przyczyn występowania nieszczelności jelit może być bardzo wiele: od niezdrowej diety (bogatej w wysoko przetworzone produkty, nadmiary cukrów, ostrych przypraw i alkoholu), stosowane w nadmiarze środki farmakologiczne (lekarstwa przeciwbólowe i przeciwzapalne, a także sterydy), po przebyte infekcje (grzybicze i pasożytnicze)oraz niedobory witamin (np. witamina D) i wartości odżywczych. Pojawia się więc pytanie, w jaki sposób zwyczajne buraki mogą pomóc w wykryciu mikroskopijnych uszkodzeń jelita? Jest to możliwe za sprawą barwnika z buraczków, który będzie przedostawać się do naszej krwi. Jego przenikanie jest możliwe dzięki nieszczelnościom jelit, o których wcześniej wspomniano. Następnie, poprzez krew barwnik ten dostanie się do nerek. To właśnie w nerkach, krew będzie filtrowana, a buraczkowy barwnik trafi do powstającego tutaj moczu –dzięki jego czerwonej barwie możemy zorientować się, że coś jest nie tak. Jeśli do krwi może dostać się substancja taka, jak barwnik buraczków, to oznacza iż jelita mają na tyle uszkodzone ściany, by dostać się tutaj mogły także substancje uczulające, grzyby, fragmenty niestrawionego pokarmu, kawałki kału czy bakterie. Całkowicie zdrowe i szczelne jelita pozwoliłyby na filtrację samej wody i substancji odżywczych, eliminując wszystkie pozostałe substancje. Aby wykonać prosty, domowy test „buraczkowy”, wystarczy wypić 50 ml soku z buraków. Nieszczelne jelita objawiać się będą czerwonawym zabarwieniem moczu na około dwie godziny po wypiciu soku. Jeśli żadne niepokojące objawy nie wystąpią, możemy spać spokojnie, nie przejmując się chorobą. W razie pozytywnego wyniku testu „buraczkowego”, warto zgłosić się do lekarza, jednak na nieszczelność jelit nie ma lekarstwa. Można stosować suplementy diety lub probiotyki, wspomagające florę bakteryjną jelit, jednak podstawą jest zdrowa dieta, zalecona przez lekarza.
Tolerancja: Rizomania & BTS CR+. doskonała tolerancja na chwościk buraka. Nr 1 wśród odmian zarejestrowanych w COBORU w 2023 roku. plon cukru technologicznego na poziomie 105 -109% wzorca. Tolerancja: Rizomania & CONVISO® ONE BetaShield. Wysokie plony korzeni i cukru. Najlepiej plonująca odmiana SMART w badaniach odmian CONVISO® SMART.
Zdrowe zakupy I choć medycyna konwencjonalna mówi, że nie ma takiej jednostki chorobowej, to jednak coraz więcej lekarzy zaczyna przychylać się do poglądu, iż takie schorzenie nie tylko istnieje, ale jest udziałem wielu z nas. Trzynastoletnia Aneta ostatnio stale skarżyła się na uciążliwe dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego: silne bóle brzucha i częste biegunki. Jako że była w pierwszej klasie gimnazjum, jej rodzice - Małgorzata i Artur - poszli z nią do pediatry. Badanie USG nie wykazało żadnych zmian w jamie brzusznej. Wszyscy odetchnęli i kłopoty złożyli na karb stresu związanego ze zmianą szkoły i otoczenia. Jednak gdy u córki zaczęły pojawiać się suche zmiany na skórze i stale mówiła, że jest zmęczona, Małgorzata postanowiła przebadać Anetę pod kątem alergii pokarmowych, zarówno IgE- jak i IgG-zależnych. Human Body with gut system and gut bacteria. from Paul Lashmana on Vimeo. Wśród alergenów pokarmowych klasy IgE stwierdzono jedynie reakcję na kiwi. Jednak w klasie IgG stwierdzono silną nadwrażliwość pokarmową na następujące produkty: gluten, mleko i jego przetwory, jajo kurze, pomidor, ananas oraz tuńczyka. Zastosowano więc pełną dietę eliminacyjną, wykluczającą wszystkie uczulające pokarmy. Pierwsze jej efekty zostały zaobserwowane po 1,5 tygodniu stosowania - znacząco zmniejszyły się dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego oraz poprawiła się jakość stolca. Pacjentka odzyskała energię. Poprawił się także stan skóry. Jednakże po ok. 3 miesiącach rodzice zauważyli częściowy nawrót objawów. Specjalista, do którego się zwrócili, zapytał, czy Aneta jest chorowita. Artur potwierdził: - Córka od zawsze należała do tych delikatnych dzieci, które co chwilę łapią infekcje. Właściwie jesień i zima były pasmem krótszych lub dłuższych przeziębień i infekcji górnych dróg oddechowych. W dalszym wywiadzie okazało się, że dziewczynka przeszła kilkanaście terapii antybiotykowych. - Usłyszeliśmy: trzeba sprawdzić jelita - wspomina Małgorzata. - Z próbki kału wykonano analizę ilości wskaźnikowych bakterii oraz grzybów przewodu pokarmowego. Wykazały one znaczne zaburzenia w mikroflorze przewodu pokarmowego, przede wszystkim w niedoborze bakterii ochronnych i zwiększonej ilości bakterii potencjalnie patogennych. - Wtedy po raz pierwszy usłyszałem o nieszczelności jelit - opowiada Artur. - Wyjaśniono nam, że na skutek częstego przyjmowania antybiotyków u Anety doszło do powstania ubytków w śluzówce jelit, to zaś przyczyniło się do powstania stanów zapalnych w jelitach, a przy okazji blokowało powrót córki do zdrowia. Aby terapia mogła przynieść oczekiwane skutki, najpierw trzeba przywrócić pożądany skład mikroflory jelit u córki. Aneta zaczęła przyjmować preparaty probiotyczne oraz prebiotyczne. Po ok. 3 tygodniach stosowania terapii objawy chorobowe ponownie się cofnęły. Teraz, gdy dziewczynka przestrzega diety i nadal przyjmuje pro- i prebiotyki (terapia mikrobiologiczna), wszelkie wcześniejsze symptomy zaniknęły. W naszych jelitach jest aż 100 bilionów komórek bakterii. To dziesięciokrotnie więcej niż komórek budujących nasze ciało. Łączna masa drobnoustrojów zasiedlających jelita wynosi ok. 1,5-2,5 kg Mózg w jelitach Gdyby spytać przeciętnego człowieka, który organ ciała jest najważniejszy, z pewnością wskazałby mózg, serce lub płuca. Ale czy miałby rację? Choć stoi to w sprzeczności z romantyczną i racjonalną wizją człowieka, które tak lubimy, to jednak okazuje się, że jelita są co najmniej równie ważne, jeśli nie ważniejsze. Błona śluzowa jelita cienkiego mierzy 400 m2 i jest to największa powierzchnia naszego ciała. Codziennie wraz z pożywieniem przez nasz przewód pokarmowy wędrują liczne bakterie, wirusy, grzyby, toksyny, konserwanty i dodatki do żywności. Wszystko to może stanowić potencjalne zagrożenie dla naszego organizmu. Co więcej, na całej długości przewodu pokarmowego, od przełyku do odbytu, jedyną warstwą oddzielającą wnętrze tego pasażu od reszty naszego organizmu jest pojedyncza warstwa komórek nabłonkowych. Dla porównania skóra ma ich znacznie więcej. W obrębie przewodu pokarmowego musi zatem istnieć bariera, która będzie działać na zasadzie filtra kontrolującego substancje transportowane do naszego krążenia. Na poziome żołądka pierwszą linią obrony jest niskie pH soku żołądkowego. Jednak, korzystając z tego, że leki zobojętniające żołądkowy kwas solny są dostępne bez recepty niemal wszędzie, wiele osób ich nadużywa. W takiej sytuacji patogeny i inne szkodliwe elementy mogą swobodnie przedostawać się do dalszych części przewodu pokarmowego. Ale organizm jest i na to przygotowany. Na całej długości jelit ochronnie działa warstwa śluzu wyścielająca błony przewodu pokarmowego wraz z zamieszkującymi ją mikroorganizmami. To właśnie one stanowią zasadniczy element bariery jelitowej. Od mieszkańców śluzu wyścielających błony przewodu pokarmowego zależy, co jest transportowane ze światła jelita do krążenia. Nie dość na tym, oni również wpływają na naszą odporność. W jednym z badań dowiedzione zostało, iż zwierzęta laboratoryjne, które pozbawione są flory jelitowej i hodowane w sterylnych warunkach, po przeniesieniu do środowiska normalnego po jakimś czasie umierają. Dlaczego? Bowiem bez udziału bakterii jelitowych niemożliwy jest rozwój i prawidłowe działanie układu odpornościowego. W związku z tym organizm nie może poradzić sobie nawet z prostą infekcją. Warto też wspomnieć, że mikroorganizmów zasiedlających jelito jest dziesięciokrotnie więcej niż komórek budujących nasze ciało, a jelito grube jest odcinkiem najliczniej przez nie zasiedlonym. Nic więc dziwnego, że wpływ mikroflory jelitowej nie ogranicza się do działania lokalnego w przewodzie pokarmowym, ale obejmuje cały organizm. Dlatego nie bez kozery jelito nazywane jest drugim mózgiem. Gdy dochodzi do uszkodzenia bariery jelitowej, następuje rozluźnienie połączeń między komórkami jelit, co stwarza wrota dla potencjalnie szkodliwych substancji. Mogą one wtedy przenikać do krwiobiegu i powodować rozwój przewlekłego stanu zapalnego Funkcja bariery jelitowej Prawidłowo działająca bariera jelitowa powinna spełniać trzy zasadnicze funkcje: absorpcyjną - czyli wchłanianie niezbędnych dla życia składników odżywczych, ochronną polegającą na zapobieganiu przedostawania się potencjalnie szkodliwych cząsteczek poza jelita oraz immunologiczną. Znaczenie bakterii jelitowych Właściwości bakterii jelitowych możemy podzielić ze względu na następujące funkcje: • Immunologiczną – polegającą na stymulowaniu układu odpornościowego. W obrębie jelit zlokalizowana jest tkanka limfatyczna będąca składową całościowego śluzówkowego układu immunologicznego. Swoisty „trening” odpornościowy zaczyna się już w momencie porodu. Przewód pokarmowy zdrowego noworodka jest jałowy. Pionierskie bakterie zasiedlające jelito są pierwszymi antygenami, z którymi układ immunologiczny ma kontakt i to one gwarantują jego sprawne działanie w ciągu całego życia. Dzieci donoszone, urodzone fizjologicznie, karmione piersią mają najbardziej pożądany skład bakterii jelitowych. Przekłada się to na późniejszy rozwój dziecka i zmniejszone ryzyko chorób atopowych, alergicznych, cukrzycy typu 1, otyłości czy nawracających infekcji. • Ochronną - prawidłowy skład mikroflory jelit zapobiega zasiedlaniu się i namnażaniu bakterii chorobotwórczych, dzięki czemu ryzyko infekcji czy intoksykacji (czyli zatrucia w wyniku działania toksyny wytworzonej w żywności przed jej spożyciem) organizmu jest ograniczone. • Metaboliczną i odżywczą - bakterie jelitowe produkują witaminy z grupy B oraz witaminę K, wspomagają początkowy proces trawienia, pobudzają motorykę przewodu pokarmowego i zaopatrują śluzówkę jelit w energię za pośrednictwem produkowanych krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Zarówno obecność samych bakterii, jak i pełnione przez nie funkcje wpływają na prawidłowe działanie bariery jelitowej, co bezpośrednio przekłada się na szczelność jelit, a tym samym właściwe funkcjonowanie organizmu. Prawidłowe funkcjonowanie tych trzech elementów jest niezbędne dla zachowania integralności bariery jelitowej, a zakłócenie funkcjonowania każdej z nich prowadzi do zwiększonej przepuszczalności jelitowej i może być przyczyną wielu schorzeń. Normalnie, u zdrowych ludzi, komórki jelit pokryte są warstwą ochronnego śluzu i połączone są ścisłymi połączeniami (ang. tight junction), które warunkują, że do krwiobiegu przedostają się wyłącznie odpowiednio rozłożone składniki pokarmowe, a zatrzymywane są większe cząsteczki, elementy toksyczne czy patogeny. Czynnikiem regulującym przepuszczalność tych połączeń jest specjalne białko - zonulina. Dodatkowo jako pierwsza linia obrony na straży stoją także wydzielnicza immunoglobulina A (sIgA), defensyny oraz substancje produkowane przez nasze fizjologiczne bakterie jelitowe. One wszystkie wpływają na zachowanie ciągłości nabłonka jelitowego. Dzięki temu zachowana jest ścisła selekcja składników, na te które mogą wnikać do naszego ustroju, a także te które należy zatrzymać. Gdy dochodzi do uszkodzenia bariery jelitowej, następuje rozluźnienie połączeń między komórkami jelit, co stwarza wrota dla potencjalnie szkodliwych substancji. Mogą one wtedy przenikać do krwiobiegu i powodować rozwój przewlekłego stanu zapalnego. Nieszczelne jelito Współczesny tryb życia sprzyja niszczeniu bariery jelitowej i zmniejszeniu integralności błony śluzowej jelita cienkiego. Nasze jelita wyglądają zupełnie inaczej niż jelita naszych dziadków czy pradziadków. Coraz częściej żyjemy w permanentnym stresie, mało się ruszamy i krótko śpimy, co niekorzystnie wpływa na mikroflorę i śluzówkę jelit. Ponadto spożywamy więcej żywności przetworzonej, ubogiej w błonnik, z dużą ilością konserwantów i dodatków do żywności. Nasze posiłki obfitują w dużą ilość cukrów prostych i nasyconych kwasów tłuszczowych. Zmieniamy przez to środowisko jelit na niekorzystne dla fizjologicznych bakterii, oddając pole patogenom, w tym także grzybom z rodzaju Candida. Nieszczelności jelit sprzyja także spożywanie glutenu oraz nabiału. Postuluje się, iż każdorazowe spożycie glutenu rozszczelnia jelito na kilka godzin, przez co organizm jest bardziej narażony na napływ substancji szkodliwych. Dodatkowo destabilizująco na stan jelit wpływają zakażenia wirusowe, bakteryjne i pasożytnicze, jak również grzybica przewodu pokarmowego (kandydoza) czy oddziaływanie toksyn środowiskowych (np. metale ciężkie). Za zły stan śluzówki jelit odpowiada też nadużywanie alkoholu. Schorzenie to często jest też pokłosiem nieumiarkowanego stosowania niesterydowych leków przeciwzapalnych oraz antybiotyków. Niszczona jest wtedy korzystna flora bakteryjna, która jest integralnym elementem bariery jelitowej. Osłabiona bariera ochronna skutkuje wzrostem przepuszczalności jelit, co definiowane jest jako zespół jelita przesiękliwego (ang. leaky gut syndrome). Stan ten polega na całkowitej lub częściowej utracie kontroli nad składnikami, które przenikają z jelit do wnętrza organizmu. Możliwy jest wtedy napływ patogennych bakterii, wirusów, grzybów, toksyn oraz nie w pełni strawionych resztek pokarmowych. Przenikanie dużych cząstek pokarmu powoduje aktywację układu odpornościowego. W takim przypadku składniki pokarmowe, które zasadniczo powinny być nieszkodliwe, traktowane są przez organizm analogicznie jak patogeny czy toksyny i wywołują identyczną reakcję układu immunologicznego. Organizm rozpoznaje je jako wrogie i rozpoczyna batalię w celu ich unieszkodliwienia – zaczyna produkować swoiste przeciwciała klasy IgG5. Stan ten związany jest z powstawaniem opóźnionej alergii pokarmowej IgG-zależnej, zwanej powszechnie nietolerancją pokarmową. U zdrowego człowieka bariera przewodu pokarmowego jest szczelna, dzięki temu organizm toleruje większość pokarmów, które spożywa. W przypadku nieszczelnego jelita, czyli uszkodzenia śluzówki jelit oraz przy zaburzeniach w składzie i ilości mikroflory jelitowej, dochodzi do nadmiernego napływu do krążenia antygenów pokarmowych i zmiany tolerancji pokarmowej w nadwrażliwość pokarmową. Na skutek ciągłego spożywania uczulających pokarmów dochodzi do systematycznej aktywacji układu odpornościowego, co powoduje przewlekły stan zapalny w organizmie. Rozpoznanie tych niepożądanych reakcji na pokarm jest utrudnione z uwagi na opóźnione występowanie objawów, które pojawiają się od kilku do kilkudziesięciu godzin. Oznacza to, że pokarm spożyty w poniedziałek może wywołać objawy dopiero w środę lub w czwartek. Postawienia diagnozy nie ułatwia też mnogość objawów. Alergia IgG-zależna (opóźniona) różni się w przebiegu od klasycznej alergii IgE-zależnej. Klasyczne uczulenie manifestuje się szybko pojawiającymi się po kontakcie z alergenem pokrzywką, obrzękiem, katarem siennym lub alergicznym zapaleniem spojówek (przy nadmiernym pyleniu i alergiach wziewnych). Natomiast alergia opóźniona charakteryzuje się przewlekłymi symptomami, często o trudnej do wyjaśnienia przyczynie. Bo kto powiązałby jedzenie z nawracającymi migrenami, depresją czy autyzmem8. Ponadto wystąpić mogą dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego przypominające zespół jelita nadwrażliwego, problemy skórne, w tym atopowe zapalenie skóry czy trądzik, fibromialgia, nadwaga czy zespół chronicznego zmęczenia. Często stan ten pozostaje nierozpoznany przez całe życie, gdyż z uwagi na opóźniony mechanizm reakcji trudno samemu stwierdzić, który pokarm wywołuje objawy. Potrzebne są do tego celu specjalistyczne badania krwi. Ponadto pacjenci często słyszą od lekarzy, że muszą się przyzwyczaić do tych objawów, bo „taka ich uroda i już”. Nic bardziej mylnego. Alergia IgG-zależna (opóźniona) może być śmiało uznana za chorobę cywilizacyjną, gdyż ściśle powiązana jest ze zbyt przesiękliwym jelitem. To zaś jest konsekwencją naszego aktualnego, nieodpowiedniego, stylu życia. Szacuje się, że ponad 50% populacji krajów wysokorozwiniętych cierpi z powodu opóźnionych reakcji na pokarm. Nieszczelne jelito oddziałuje na funkcjonowanie całego organizmu. Obserwowane jest często w zespole jelita nadwrażliwego, alergiach, depresji, migrenach czy nawracających infekcjach. Zatem wszelkie terapie ukierunkowane na uszczelnienie jelit mogą odgrywać rolę w leczeniu tych chorób Pocieszający jest fakt, iż – tak jak w przypadku Anety – przy zastosowaniu diety eliminującej uczulające pokarmy i ponownym uszczelnieniu jelit alergię tę można wyleczyć i jednocześnie zlikwidować doskwierające od lat objawy. Choroby związane z nieszczelnym jelitem Zwiększoną przepuszczalność jelit obserwuje się w licznych stanach chorobowych, w tym także w chorobach autoimmunologicznych. Podczas działania czynników niszczących barierę jelitową początkowo lokalny stan zapalny jelit prowadzi do pojawienia się uogólnionego stanu zapalnego w całym organizmie9. Proces ten może trwać latami i wydaje się przyczyniać do powstawania wielu schorzeń. Często stan ten związany jest ze współwystępowaniem alergii IgG-zależnej, która odpowiada za ciągły stan zapalny w organizmie. Nieustanna aktywacja układu immunologicznego i permanentna odpowiedź zapalna obciążają organizm. W takiej sytuacji, w którymś momencie może dojść do zaburzenia w funkcjonowaniu układu immunologicznego i rozwoju chorób autoimmunologicznych. Wielokrotnie zostało wykazane, iż nieszczelne jelito może być elementem sprawczym chorób o podłożu autoimmunizacyjnym, w tym cukrzycy typu 1, choroby Leśniowskiego-Crohna, łuszczycy, celiakii, choroby Hashimoto, reumatoidalnego zapalenia stawów i innych. Nieszczelne jelito oddziałuje na funkcjonowanie całego organizmu. Obserwowane jest często w zespole jelita nadwrażliwego, zespole złego wchłaniania, alergiach, ale także w depresji, stanach lękowych, ogólnym zmęczeniu, migrenach czy nawracających infekcjach. Zatem wszelkie terapie ukierunkowane na uszczelnienie jelit mogą odgrywać rolę w leczeniu lub profilaktyce tych chorób. Sposoby oceny nieszczelności jelit • Test z soku z buraka czerwonego – wieczorem przed zaśnięciem należy wypić 3/4 szklanki soku z buraka. Rano ocenić kolor moczu. Jeśli jest czerwony, świadczyć to może o tym, że nerki wychwyciły czerwony barwnik z buraka, który przeniknął przez nieszczelne jelito. Normlanie mocz powinien być lekko różowy. Niemniej jednak jest to test czysto orientacyjny, nieuznawany w diagnostyce laboratoryjnej. • Test laktuloza/mannitol – polega na zastosowaniu w badaniu cukrów o różnej wielkości. Pacjent powinien wypić mieszaninę mannitolu i laktulozy. Mannitol jest łatwo wchłanialnym, niemetabolizowanym w organizmie monocukrem. Laktuloza to z kolei dwucukier, składający się z galaktozy i fruktozy. Wchłania się trudno. Wynik prawidłowy to obecność w moczu mannitolu przy małych stężeniach laktulozy. Oba cukry w moczu świadczą właśnie o nieszczelności jelit, a brak obu cukrów o złym wchłanianiu. • Zonulina - to białko regulujące ścisłe połączenia między komórkami jelit. Badanie polega na ocenie stężenia zonuliny w kale. W przypadku wysokich wartości mamy do czynienia ze zbyt dużą przesiękliwością jelitową. • Mikroflora jelitowa – ocena składu i ilości wskaźnikowych bakterii jelitowych w próbce kału. Badanie pozwoli nam ocenić stan mikroflory przewodu pokarmowego, która jest istotnym elementem bariery jelitowej, a jej oddziaływanie na organizm ludzki jest nieocenione. W przypadku zaburzeń w składzie lub ilości mikroorganizmów możliwe jest zastosowanie odpowiedniej terapii probiotycznej celem przywrócenia odpowiedniego profilu bakterii jelitowych. Jak naprawić uszkodzone jelito? Z uwagi na fakt, że nieszczelne jelito powstaje na skutek działania niekorzystnych czynników środowiskowych, możliwe jest powzięcie kroków odwracających ten proces. 1. Postaraj się wyeliminować czynniki negatywnie wpływające na stan Twoich jelit. Zadbaj o odpowiednią dietę, bogatą w produkty nieprzetworzone, ekologiczne, z dużą zawartością błonnika. Pij dużo wody, wysypiaj się i unikaj częstego stresu. 2. Zbadaj alergie pokarmowe, szczególnie te opóźnione i wyeliminuj uczulające Cię pokarmy z diety. Powodują one przewlekły stan zapalny, który jeszcze bardziej rozszczelnia jelito, jak również potęguje objawy w przebiegu wielu chorób, u podstaw których leży nadmierna przesiąkliwość jelitowa. 3. Przywróć odpowiedni stan mikroflory jelitowej za pomocą preparatów probiotycznych, prebiotycznych jak również żywności fermentowanej. gutmachine from on Vimeo. Jelita są dla naszego organizmu jak maszyna. Im sprawniej działają, tym lepiej funkcjonuje całe ciało. Bibliografia Round JL, Mazmanian SK. The gut microbiota shapes intestinal immune responses during health and disease. Nat Rev Immunol. 2009; 9(5):313-23. Olszewska J, Jagusztyn-Krynicka EK. Human Microbiome Project – Mikroflora jelit oraz jej wpływ na fi zjologię i zdrowie człowieka. Post. Mikrobiol. 2012; 51, 4: 243-256. Azad MB, Konya T, Maughan H i wsp. Gut microbiota of healthy Canadian infants: profi les by mode of delivery and infant diet at 4 months. CMAJ. 2013; 185:5. Nowak A, Libudzisz Z. Mikroorganizmy jelitowe człowieka. Stand Med. 2008; 1: 372-9. Zuo XL, Li YQ, Li WJ, Guo YT, Lu XF, Li JM, et al. Alterations of food antigen-specifi c serum immunoglobulins G and E antibodies in patients with irritable bowel syndrome and functional dyspepsia. Clin and Exper Allergy 2007;37: 823–830. Alpay K, Ertas M, Orhan EK, Ustay DK, Lieners C, Baykan B. Diet restriction in migraine, based on IgG against foods: a clinical double-blind, randomised, cross-over trial. Cephalalgia. 2010; 30(7):829-37. Rudzki L, Frank M, Szulc A, Gałęcka M, Szachta P, Barwinek D. Od jelit do depresji – rola zaburzeń ciągłości bariery jelitowej i następcza aktywacja układu immunologicznego w zapalnej hipotezie depresji. Neuropsychiatria i Neuropsychologia. 2012; 7, 2. Hozyasz K, Gryglicka H, Żółkowska J. Dieta bezglutenowa a leczenie zaburzeń ze spektrum autyzmu – skrótowy przegląd piśmiennictwa. Prz Gastroenterol. 2010; 5 (4): 195–201. Arrieta MC, Bistritz L, Meddings JB. Alterations in intestinal permeability. Gut. 2006; 55(10): 1512–1520. Vaarala O, Atkinson MA, Neu J. The „perfect storm” for type 1 diabetes: the complex interplay between intestinal microbiota, gut permeability, and mucosal immunity. Diabetes. 2008; 57(10):2555-62. Teshima CW, Dieleman LA, Meddings JB. Abnormal intestinal permeability in Crohn’s disease pathogenesis. Ann N Y Acad 1258:159-65. Humbert P, Bidet A, Treffel P, Drobacheff C, Agache P. Intestinal permeability in patients with psoriasis. J Dermatol Jul;2(4):324-6. Fasano A. Leaky gut and autoimmune diseases. Clin Rev Allergy Immunol. 2012;42(1):71-8.

W efekcie rozwija się nietolerancja pokarmowa lub utajona alergia na niektóre składniki. Jednym z naturalnych sposobów na sprawdzenie szczelności jelit jest test buraka. Pojawienie się po spożyciu buraków czerwono lub różowo zabarwionego moczu ma świadczyć o nieszczelności jelit.

„Wszystkie choroby zaczynają się w jelitach” – Hipokrates wypowiedział te słowa 2000 lat temu. On już wtedy to wiedział, my potrzebowaliśmy mnóstwo czasu, aby to zrozumieć. Jelita – nasz drugi mózg Wciąż widać zdziwienie na twarzach lekarzy, dietetyków, pacjentów kiedy słyszą: odporność bierze się z jelit,jelita są naszym drugim mózgiem,w jelitach rozpoczyna się alergia,jelita odpowiadają za nastrój, od problemów z jelitami rozpoczynają się choroby autoimmunologiczne. Nieraz w gabinecie jestem świadkiem różnych „dietetyczno-medycznych zdarzeń”, które mają wiele wspólnego z pracą układu pokarmowego i jego wpływem na organizm. Przypadek 1 Otyły pacjent cierpiał na lęki, które pojawiły się w życiu dorosłym, nigdy wcześniej ich nie doświadczał. Ten lęk pojawiał się w różnych niespodziewanych sytuacjach (np. przestrzeń, zamknięte pomieszczenia, lot samolotem). Pacjentowi wdrożono dietę – trzy albo cztery posiłki z ograniczeniem węglowodanów, które były dozwolone w jednym lub dwóch posiłkach. Ponadto wprowadzono probiotykoterapię, gdyż po analizie kału okazało się, że w jelitach jest zbyt mało bakterii Lactobacillus, a zbyt dużo Clostridium i bakterii proteolitycznych. Pacjent schudł, poprawiły się wyniki krwi w aspekcie zaburzeń metabolicznych, na które wcześniej cierpiał, zmniejszyły się lęki. Po urlopie, na którym pacjent pił alkohol, pomimo kontynuacji diety i probiotykoterapii, lęki się nasiliły. Spożywanie alkoholu prowadzi do zaburzeń wchłaniania składników pokarmowych w jelicie cienkim. Alkohol ponadto może uszkadzać śluzówkę dwunastnicy i jelita czczego, prowadzić do nadmiernego rozrostu bakterii w jelicie cienkim (SIBO), co nasila dolegliwości dyspeptyczne i bólowe. Uszkodzenie błony śluzowej spowodowane alkoholem zwiększa przepuszczalność jelit dla makrocząsteczek. To ułatwia przedostawanie się endotoksyn, bakterii oraz nie w pełni strawionych białek ze światła jelita do krwi wrotnej. To z kolei zwiększa ekspozycję wątroby na działanie toksyn i zwiększa ryzyko jej uszkodzenia. Ponadto przedostawanie się toksycznych substancji do trzewi może indukować reakcję obronną układu immunologicznego, prowadzić do stanu zapalnego i potencjalnego ryzyka wystąpienia autoagresji. Alkohol moduluje system immunologiczny śluzówki jelita, może blokować enzym delta-6-desaturaza, który zmienia kwasy tłuszczowe tak, by mogły powstać przeciwzapalne eikozanoidy. Przypadek 2 Pacjentka z alergią na pyłki traw, zbóż i chwastów. W okresie pylenia objawy w postaci alergicznego nieżytu nosa, łzawienia oczu, ponadto początki astmy. Zmiana w jej diecie polegała na eliminacji produktów krzyżujących się z alergiami wziewnymi. Największa zmiana polegała jednak na całkowitej eliminacji pokarmów zbożowych oraz nabiału, który może mieć negatywne oddziaływanie na układ pokarmowy. Z własnych doświadczeń z gabinetu widzę, że odstawienie nabiału u pacjentów często poprawia funkcjonowanie jelit polegające na zmniejszeniu wzdęć, dolegliwości bólowych, czasami biegunek. Ponadto wiele osób odstawiających nabiał zauważa poprawę wyglądu skóry oraz zmniejszenie dolegliwości bólowych stawów. Pacjentka po kilku miesiącach diety, wiosną, kiedy rozpoczął się okres pylenia alergizujących ją wcześniej roślin, nie odczuwała żadnych dolegliwości alergicznych. Zniknęły objawy ze strony układu oddechowego czy łzawienie oczu. Przypadek 3 Pacjentka z chorobą lub chorobami autoimmunologicznymi nieokreślonymi, we krwi przeciwciała przeciwjądrowe ANA w mianie 1:380, natomiast żadne inne specyficzne przeciwciała nie zostały wykryte. W wywiadzie: problemy z jelitami, zmęczenie, wypadanie włosów. TSH ok. 3 mlU/l (subkliniczna niedoczynność tarczycy), niska konwersja hormonów Ft4 w Ft3. Pomimo diety bezglutenowej, opartej na produktach z zasady bezglutenowych (czyli kaszy gryczanej, komosie ryżowej itd.) oraz bez nabiału – brak poprawy. Pacjentka wykonała badania w kierunku celiakii, tTG, EmA oraz DGP w klasach IgA i IgG. Wszystkie wyniki ujemne (w diecie wciąż były śladowe ilości glutenu). Dodatkowo kobieta zrobiła badanie genetyczne HLA-DQ2/DQ8. Wynik wyszedł dodatni, co oznacza predyspozycję do celiakii. Pacjentka wyłączyła z diety nawet śladowe ilości glutenu oraz produkty krzyżujące się z glutenem (o czym dalej). Po trzech miesiącach diety wszystkie parametry tarczycy wróciły do normy, podniósł się poziom ferrytyny, zniknęły problemy z jelitami, włosy zaczęły odrastać i przestały wypadać. Zdecydowanie podniósł się poziom energii. Holistyczne podejście Każda z tych historii powiązana jest z układem pokarmowym. Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy kluczowe znaczenie miała w nich zmiana diety, probiotykoterapia, suplementacja, czy po prostu wszystko razem. Niemniej jednak jest to kwestia układu pokarmowego, który ma ogromny wpływ na nasze funkcjonowanie. Na pewno nie w każdej sytuacji jest to jedynie kwestia nieszczelności jelit. Naukowcy nie są zgodni, czy rozszczelnienie jelit jest przyczyną, czy skutkiem. Czy to może w wyniku spożywania określonych pokarmów dochodzi do rozszczelnienia jelita i wywołania stanów zapalnych, czy też stany zapalne powodują rozszczelnienie jelita. Pewne jest jedno – do człowieka należy podejść holistycznie, czyli niwelować stany zapalne, uszczelniać jelita, usunąć produkty nietolerowane, wprowadzić niezbędne w indywidualnej sytuacji suplementy, np. probiotyki, prebiotyki, kwasy omega-3, witaminę D3 czy inne, np. witaminy z grupy B, donory grup metylacyjnych itp. Człowiek jest bardzo złożoną maszyną i nawet najmniejszy problem wpływa na zaburzenie pracy w całym mechanizmie. Czasami jeden defekt doprowadza do kolejnego, a dwa kolejne do następnych pięciu. Dlatego zajmowanie się objawami i ich niwelowanie jest często nieskuteczne. Należy dotrzeć do źródła problemu. Wiele z nich rozpoczyna się właśnie w jelitach, kolejne mogą być skutkiem zaburzeń metylacji. Co to jest cieknące czy nieszczelne jelito? Słowa: nieszczelne, cieknące, dziurawe są używane potocznie. Oczywiście żadnych dziur w jelitach nie widać podczas kolonoskopii. Chodzi o rozluźnienie ścisłych połączeń pomiędzy enterocytami, co skutkuje wzrostem przesiąkliwości jelita cienkiego. Naukowa definicja to zespół jelita przesiąkliwego (ang. leaky gut syndrome). Nieszczelne jelita – przyczyny Przyczyny zwiększenia przesiąkliwości jelita: dieta (zboża, cukier, fruktoza, nadmiar węglowodanów, nabiał, GMO, lektyny, oleje roślinne),alkohol,dysbioza jelit – zaburzenia równowagi flory jelitowej,pasożyty,przerost Candidy,chroniczny stres,przeładowanie toksynami (leki, żywność – dodatki, BPA, woda – fluor, chlor, plomby, kosmetyki, toksyczne oddziaływanie chemii wokół nas),leki NLPZ, ASA (kwas acetylosalicylowy), antybiotyki, leki psychotropowe,gluten (zonulina) i białka krzyżujące,leki IPP (zmniejszone zakwaszenie żołądka, problem z trawieniem),brak enzymów trawiennych (defekt lub wpływ diety),nadmiar aktywności fizycznej (stany zapalne),nadmierna suplementacja kwasem L-askorbinowym,brak aminokwasów (w tym L-glutaminy, glicyny, proliny),niedobór węglowodanów złożonych (problem z produkcją krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych),substancje antyodżywcze (lektyny),zaburzenia hormonalne (efekt niewłaściwej diety, leków, środków hormonalnych, prohormonów w diecie),brak kwasów tłuszczowych długołańcuchowych,nadmiar kawasów tłuszczowych omega-6,zaparcia lub biegunki,niektóre infekcje wirusowe czy bakteryjne (np. rotawirusy, tzw. grypa żołądkowa czy jelitowa),nietolerancje pokarmowe, w szczególności odpowiadają za nie przeciwciała IgA. Nieszczelne jelita – jak zdiagnozować? Test buraczany Wiele osób po zjedzeniu buraków ma ciemno zabarwiony mocz i przez to błędnie sądzi, że ma cieknące jelito. Zawsze zastanawiam się, jak to możliwe, że barwnik przeniknął do trzewi, a stamtąd do pęcherza moczowego. W praktyce jest to nierealne. Czerwony barwnik w buraku to betalaina (betanina, betacyjanina). Roślinne ciemne barwniki to antocyjanowe (antocyjany) oraz betalainowe (betalainy). Antocyjany znajdziemy w owocach (np. czarna jagoda, aronia, acai), warzywach (np. czerwona kapusta), kwiatach (np. pelargonia, dalia, róże, fiołki i inne) oraz nasionach i liściach roślin, np. w liściach buraka. Betalainy z kolei występują w glonach, kaktusowatych oraz komosowatych, czyli w komosie, burakach, szpinaku. Betalaina (betanina), charakteryzuje się niską biodostępnością, dlatego jedzenie większych ilości ciemnych warzyw może barwić mocz (barwniki nie są trawione). Ponadto betalaina ulega częściowej degradacji w niskim pH, zatem jeśli nasz żołądek nie ma właściwego pH, mocz będzie bardziej zabarwiony na ciemny kolor. Zatem ciemne zabarwienie moczu lub jego brak po pewnym czasie stosowania określonej diety może oznaczać stopień kwasowości naszego pH w żołądku. Laktuloza/mannitol Mannitol (alkohol cukrowy) jest łatwo wchłanialny, niemetabolizowany w organizmie, a laktuloza to dwucukier złożony z galaktozy i fruktozy, trudno wchłaniający się drogą przezkomórkową. Wypijamy roztwór i po sześciu godzinach badamy mocz. W stanie zachowanej homeostazy, w moczu powinno się znaleźć sporo mannitolu i mało laktulozy. Jeśli laktulozy w moczu jest dużo, to mamy najprawdopodobniej nieszczelne jelita. Jeśli mamy mało mannitolu, to źle wchłaniamy. Zauważono wysoki stosunek laktulozy do mannitolu u osób z celiakią i chorych na Leśniewskiego–Crohna. Naukowcy z laboratorium Cyrex doszli jednak do wniosku, że transport laktulozy przez błonę jelitową wcale nie musi oznaczać, że to samo dzieje się z jeszcze większymi molekułami jedzenia, takimi jak np. białka pożywienia. Dlatego badacze sugerują, by wykonać badanie przeciwciał ze śliny, np. przeciw lipopolisacharydom. Pozytywny wynik oznacza, że endotoksyny LPS przedostały się z jelit do organizmu, a że wywołują silną reakcję immunologiczną, organizm wytwarza przeciwciała. Zonulina Zonulina jest białkiem ścisłych połączeń pomiędzy komórkami nabłonka jelita cienkiego (enterocytami). Jej rolą jest modulowanie przepuszczalności bariery jelitowej. Wzrost poziomu zonuliny w kale uznawany jest za marker rozszczelnienia jelita. Badanie wykonuje się z kału. Badaniem uzupełniającym może być badanie krwi na zawartość przeciwciał przeciw okludynie. Jest ona białkiem „ściągającym” komórki, czyli pełni funkcję odwrotną do zonuliny. Przeciwciała te mogą świadczyć o uszkodzonym systemie regulacji przepuszczalności jelita cienkiego. Jak dieta wpływa na szczelność jelita? Niestety nasza dieta jest mocno przeładowana cukrami i nie chodzi tu tylko o cukier dodany, lecz o nadmiar węglowodanów w ogóle. Węglowodany złożone zostają rozłożone w żołądku do prostych, przez co nasz organizm otrzymuje cukier w jakby ukrytej postaci, bo nie każdy sobie zdaje sprawę z tego, że jedząc ryż, chleb czy kaszę gryczaną, spożywa cukry. Nadmiar węglowodanów (cukrów) zaburza florę jelitową, jest pożywką dla bakterii, pasożytów, grzybów. Ponadto nadmiar cukrów w diecie powoduje zaburzenia enzymatyczne i pH żołądka. Do trawienia białek niezbędne jest kwaśne środowisko żołądka. Jeśli spożywamy sporo węglowodanów, pH żołądka podnosi się, co utrudnia trawienie białek. Konsekwencją tego jest zgaga, odbijanie się, ból brzucha i niestrawność. Ratunkiem często są leki zobojętniające kwas żołądkowy, gdyż błędnie sądzimy, że cierpimy na nadkwasotę, kiedy jest dokładnie odwrotnie. Leki pogarszają trawienie białek z mięsa, jaj i ryb jeszcze bardziej do tego stopnia, że zaczynamy ich unikać. Nie do końca strawione białka (w żołądku mamy środowisko kwaśne do aktywacji enzymów proteolitycznych, trawiących białka, w dwunastnicy jest środowisko zasadowe) przechodzą do jelita cienkiego, a następnie grubego, gniją po drodze i zalegają – tworzą stany zapalne. Pierwotną przyczyną problemu jest słabe zakwaszenie żołądka czy zbytnie mieszanie produktów. Ratunkiem jest zakwaszenie, np. octem jabłkowym naturalnej fermentacji i wprowadzenie diety rozdzielnej, np. mięso + warzywa niskoskrobiowe. Węglowodany Problem pogarsza coraz większa częstotliwość jedzenia węglowodanów. Skoro mięso w błędnym mniemaniu źle się trawi, a produkty pełnoziarniste powodują dolegliwości dyspeptyczne, przechodzimy na jedzenie węglowodanów oczyszczonych. Zgaga znika i wiele osób dochodzi do wniosku, że to jest najlepszy pokarm. Niestety następstwem tego kroku jest coraz większa dysbioza w jelitach, namnażanie patogenów, bakterii i grzybów, zanikają pewne enzymy, zwiększa się wychwyt glukozy, pojawia się nadmiar insuliny, tworzą się stany zapalne. Ponadto zwiększa się ekspozycja na gluten, a co za tym idzie – zonulinę, która rozluźnia połączenia między enterocytami, jak również ekspozycja na lektyny, które są związane ze zbożami, pestkami i orzechami, a które mogą tworzyć kanały rozszczelniające jelita. W wyniku tworzenia się stanów zapalnych na powierzchni jelit, rozwoju bakterii gnilnych, grzybów oraz ekspozycji na gluten i lektyny dochodzi do rozszczelnienia bariery jelitowej. Konsekwencją tego są stany zapalne w całym organizmie, bóle żołądka, migreny, przerost flory bakteryjnej SIBO, Helicobacter pylori i wiele innych. Tego typu dolegliwości często traktowane są jeszcze większą dawką leków zobojętniających kwasy żołądkowe (IPP), antybiotykami i niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi (NLPZ). Badania pokazują, że nawet dwutygodniowe stosowanie leków typu IPP w połączeniu z NLPZ powodowało tworzenie się owrzodzeń i uszkodzeń śluzówki w jelicie cienkim. Z kolei leki IPP nasilają dysbiozę jelitową, co powoduje wtórny problem i często uniemożliwia odstawienie leków, bez których pacjent nie jest w stanie znieść dolegliwości bólowych. Koło zaczyna się zamykać i coraz trudniej je przerwać. Kolejnym krokiem w dramatycznej sytuacji pacjenta jest pojawienie się chorób autoimmunologicznych. A wszystko zaczęło się od jelita. Tłuszcze Ważnym problemem, również niedocenianym, jest obecność olejów roślinnych w diecie. Zewsząd słyszymy o zdrowych tłuszczach wielonienasyconych. Kwasy tłuszczowe dzielą się na nasycone i nienasycone. Te nienasycone na jednonienasycone i wielonienasycone. Wśród wielonienasyconych znanymi nam głównie są omega-3 i omega-6. Każdy uważa, że trzeba je spożywać, a unikać należy tych nasyconych. Jest to nieprawda. Nawet najtłustszy kawałek mięsa składa się niemal w połowie z kwasów oleinowych omega-9, identycznych jak w oliwie z oliwek. Kwasy tłuszczowe nasycone są: wyjątkowo stabilne, niezbędne do wbudowywania wapnia, potrzebne gospodarce hormonalnej, niezbędne do prawidłowej pracy jelit, powodują „poślizg” pokarmu, niezbędne do prawidłowego wbudowywanie kwasów omega-3 i omega-6. Z kolei kwasy omega-3 i omega-6, które mamy w olejach roślinnych, a występują w postaci pierwotnej jako kwas alfa linolenowy i kwas linolowy, muszą przejść transformację przy pomocy enzymu delta-6-desaturaza (D6D), by móc się zamienić w jedne z ważniejszych dla naszego organizmu: GLA, DHA, EPA. Enzym D6D niestety często jest upośledzony przy niedoborach witamin z grupy B i cynku, przy nadużywaniu cukru i alkoholu w diecie oraz w chorobach autoimmunologicznych i nowotworowych. Kolejna bardzo ważna kwestia to stosunek udziału kwasów omega-3 do omega-6, który powinien wynosić maksymalnie 1 do 4. Kwasy omega W praktyce stosunek ten jest mocno zaburzony. Pestki, orzechy, oleje roślinne dostarczają głównie kwasów omega-6, z których produkują się prozapalne eikozanoidy, które również uszkadzają nabłonek jelitowy, przyczyniają się do alergii i obrzęków. Kwasy omega-3 i omega-6 są wysoce niestabilne termicznie, utleniają się, konfigurują w trans, stają się prozapalne i pronowotworowe. Każda obróbka termiczna czy ekstrakcja z pestek sprawia, że się utleniają. Zatem pieczenie na mąkach z pestek czy z orzechów i jedzenie olejów roślinnych dostarcza: zbyt dużo kwasów omega-6,omega-3 i omega-6 w niewłaściwej formie,substancji rakotwórczych,tłuszczów trans, które mają udowodnione niekorzystne oddziaływanie na organizm. Jeśli mielibyśmy spożywać kwasy omega-3 i omega-6, to tylko w formie nieprzetworzonej, czyli ryby żyjące w morzu, zwierzęta pasące się na łące i dziko żyjące, orzechy i pestki łuskane z łupiny. Rośliny psiankowate Jeśli nasze jelita nie są w najlepszym stanie lub cierpimy na chorobę autoimmunologiczną, to powinniśmy unikać roślin psiankowatych. Zawierają one glikoalkaloidy, które podrażniają przewód pokarmowy oraz wpływają na acetylocholinę znajdującą się w mózgu. Acetylocholina to przekaźnik impulsów nerwowych. Jej nieprawidłowa praca również ma wpływ na funkcjonowanie bariery jelitowej. Jeśli badanie poziomu zonuliny nie wykaże jej podwyższonego stężenia w kale, rośliny psiankowate mogą być spożywane bez obawy, oczywiście w normalnych ilościach, mam tu na myśli sałatki, a nie soki z pomidorów codziennie. Dowiedz się więcej o roślinach psiankowatych Lektyny pokarmowe Są to glikoproteiny (czyli coś w rodzaju białko-węglowodanów). Do lektyn należy również gluten. Lektyny są grupą białek nie do końca zdefiniowaną pod względem aktywności. Mają zdolność do „przyklejania” się i „udawania wroga” – działa to na zasadzie podobieństwa białek lub rozszczelniania jelita. Znajdziemy je w każdym pokarmie, ale te, które wykazują najbardziej niekorzystne działanie są w zbożach, pestkach, orzechach i roślinach strączkowych. Lektyny posłużyły do stworzenia teorii diety zgodnej z grupą krwi, co w praktyce nie sprawdza się, bo problem jest dużo bardziej złożony. Badania wykazały, że lektyny wykazują wysoką oporność na degradację proteolityczną i są w stanie przetrwać w formie aktywnej pasaż jelitowy, powodując zaburzenia metabolizmu zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. W nasionach roślin strączkowych zawartość lektyn może sięgać 20% wszystkich białek, co stawia znak zapytania, czy białka roślin strączkowych są aż tak odżywcze za jakie są uznawane. Co mogą powodować lektyny? aglutynację erytrocytów,tworzenie się zmian w limfocytach, aglutynację komórek nowotworowych,niszczenie enterocytów nabłonka dwunastnicy i jelita czczego,znaczny przerost jelita cienkiego i zmiany w jego mikroflorze,obniżanie aktywności enzymów proteolitycznych,tworzenie zmian morfologicznych w nerkach, wątrobie i trzustce,zaburzanie trzustkowego wydzielania insuliny,redukowanie rozmiaru grasicy. Jak naprawić jelita? Należy pamiętać, że każda osoba jest indywidualna, a terapia powinna być dobrana do konkretnej osoby. Terapie się łączy lub ustala jedną po drugiej. Niezbędne jest stałe monitorowanie stanu zdrowia pacjenta. Co jest ważne? Proste produkty – na początek produkty powinny być proste, czyli dieta monoskładnikowa i rozdzielna. Organizm lepiej sobie radzi, kiedy nie łączymy wielu składników w jednym sokami (60 dni) – tylko w wyspecjalizowanych ośrodkach, nie należy tego przeprowadzać w domu. Nie zawsze terapia sokami jest i podroby + warzywa (trzy tygodnie) – czasami tak właśnie wygląda początek naprawiania diety. Do tego dochodzą buliony na kościach, jeśli są tolerowane. Często obowiązkowe jest wprowadzenie enzymów trawiennych, wody z cytryną lub octem jabłkowym lub betainy HCL. Mięso powinno być z wolnego wybiegu, oczywiście z przerośniętym tłuszczem, im bardziej surowe, tym lepiej, np. krwiste steki lub gulasze z podrobów gotowane z warzywami. Można stosować terapię sokiem z wątróbki, o czym więcej w artykule o i obserwacja – zwykle po okresie restrykcji przychodzi czas na rozszerzenie diety. Włączamy do diety węglowodany, owoce, warzywa, zmieniamy stopień rozdrobnienia i obróbki nadtrawione – ważne, aby w diecie pojawiły się dojrzewające mięsa i kiszonki (nie kwaszonki) oraz ocet jabłkowy naturalnej fermentacji, oczywiście jeśli dana osoba nie cierpi na nietolerancję surowe (nie wszystkie) – żywa żywność, czyli surowa, to taka, która zawiera enzymy, a więc surowe mięso, np. tatar, krwiste steki, surowe warzywa i owoce. O ile surowe mięso jest dość dobrze tolerowane, o tyle surowe warzywa czy owoce niekoniecznie, dlatego jest to kwestia bardzo indywidualnaOwoce, warzywa – wg. indywidualnej tolerancji. Niektóre osoby mogą cierpieć na nietolerancję FODMAP, co może być przyczyną wzdęć, dlatego początkowo wyłącza się je z diety i rozszerza nasycone i jednonienasycone – unikamy tłuszczów roślinnych z wyjątkiem oliwy z oliwek, oleju kokosowego i prolina i glicyna – znajdziemy je w długo gotującym się bulionie z kości. Mają regeneracyjny wpływ na śluzówkę jelita. Suplementy i inne L-glutamina (suplementacja) – wykazano jej duży udział w regeneracji śluzówki jelita. Zwykle stosuje się dawki od 3 g do 6 – powinny być dobrane indywidualnie po wykonaniu analizy kału pod kątem zawartości bakterii. Niestety niektóre probiotyki mogą wywołać więcej szkody niż pożytku, mogą być nawet śmiertelne w skutkach, dlatego nie należy stosować suplementów na własną trawienne i/lub betaina HCL – często są niezbędne, gdyż w wyniku wieloletnich błędów żywieniowych doszło do zaniku tych enzymów. Niezbędne mogą się okazać enzymy trawiące poszczególne węglowodany, jak i wspomagające zakwaszenie żołądka. Schemat ich przyjmowania również powinien być uzgodniony ze specjalistą. Przykładowo betainę HCL przyjmuje się tylko przed posiłkiem białkowym, niestety nie każdy ją toleruje. Można zamienić ją na wodę z octem jabłkowym, cytryną lub miętę czy inne gorzkie zioła typu piołun, jeśli nie mamy alergii na chwasty (piołun to bylica).Mniej węglowodanów – to jest oczywiste, najlepiej, jeśli będą tylko w jednym lub dwóch posiłkach z zachowaniem zasady rozdzielności: mięso + warzywa, kasza + warzywa, owoce – Candidy i pasożytów – jeśli jest taka potrzeba. Niestety nadgorliwość w tej kwestii nie jest polecana. Każdy z nas ma w sobie Candidę i jakieś pasożyty, często żyjące z nami w symbiozie, problem pojawia się, gdy jest ich za alergie IgA, IgG, IgE – polecam wykonanie testów nietolerancji pokarmowych oraz alergii. Tym sposobem możemy usunąć z diety to, na co organizm reaguje stanem zapalnym. W szczególności przeciwciała IgA są mocno powiązane z (kwas masłowy, kwas butanowy) – jego suplementacja może być pomocna, by wspomóc odbudowywanie kosmków jelitowych, w szczególności wtedy, gdy na początku dieta jest mocno ograniczona. Niestety nie każdy go dobrze (tzw. zupa mocy) – czyli gotujący się 24 godziny wywar na grubych kościach. Kości te powinny być przecięte na pół, tym sposobem możemy wygotować szpik. Taką zupę można zamrozić w mniejszych porcjach lub zawekować. Zupa jest następnie bazą do zup kremów z warzyw. Taka zupa zawiera bardzo dużo cennych składników służących do regeneracji organizmu, stąd nazwa. Artykuł napisała Iwona Wierzbicka dla Food Forum Dieta… a zespół jelita przesiąkliwego – Iwona Wierzbicka dla Food Forum PAMIĘTAJ! JEŚLI POTRZEBUJESZ POMOCY, SKONSULTUJ SIĘ Z DIETETYKIEM KLINICZNYM AJWEN Prawa autorskie – zapoznaj się!

XNrbkp.
  • yo6wcld7ku.pages.dev/231
  • yo6wcld7ku.pages.dev/141
  • yo6wcld7ku.pages.dev/246
  • yo6wcld7ku.pages.dev/143
  • yo6wcld7ku.pages.dev/72
  • yo6wcld7ku.pages.dev/251
  • yo6wcld7ku.pages.dev/127
  • yo6wcld7ku.pages.dev/201
  • yo6wcld7ku.pages.dev/203
  • test buraka na szczelnośc jelit