Dla mnie okna drewniane oddają swój klimat. Ogólnie drewno to dla mnie domowe ciepło i przytulne wnętrza, także postawiłam na drewno w większości pomieszczeń. A że zamieszkuję górne piętro domu, łatwo było mi tego dokonać, poprzez lekkie odkrycie drewnianej konstrukcji dachu :)
Każdy pełnoletni obywatel posiada dowód osobisty, paszport, prawo jazdy lub inny dokument tożsamości. Gdy kupujemy samochód otrzymujemy kartę pojazdu, dowód rejestracyjny i całe tomy różnych instrukcji. Podobnie jest w przypadku zakupu sprzętu RTV lub AGD. A co w przypadku zakupu okien? Jakie dokumenty musi otrzymać nabywca od sprzedawcy wraz z oknem? Jakie konsekwencje dla sprzedawcy mogą płynąć na skutek nie wydania dokumentów dotyczących okna? Sprzedaż i sprzedawcy Zanim przejdziemy do sporządzenia listy dokumentów, które naszym zdaniem muszą być dołączane przez sprzedawców do okien dostarczanych nabywcom, koniecznym wydaje się wcześniejsze przedstawienie kilku definicji, które mogą okazać się przydatne podczas dalszej analizy zagadnienia. Rozpocząć warto od prezentacji definicji pojęcia „sprzedaż”. Co należy rozumieć pod tym pojęciem? W pkt. 22 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług ( wskazuje się, że: „Sprzedaż”, to odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju, eksport towarów oraz wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów. Pozostaje ustalić jeszcze, kogo możemy nazwać „sprzedawcą”? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w art. 1 lit. c), Dyrektywy 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji, w którym stwierdza się, że: „Sprzedawca”, oznacza każdą osobę fizyczną lub prawną, która na podstawie umowy sprzedaje towary konsumpcyjne w ramach swojej działalności handlowej, przedsiębiorstwa lub zawodowej. W świetle tej definicji sprzedawcami okien są zarówno producenci okien, czyli osoby fizyczne lub prawne, która produkują wyrób budowlany lub które zlecają zaprojektowanie lub wyprodukowanie wyrobu budowlanego i wprowadzają ten wyrób do obrotu pod własną nazwą lub znakiem firmowym, jak i ich dystrybutorzy, czyli osoby fizyczne lub prawne w łańcuchu dostaw, inne niż producent, które udostępniają wyrób budowlany na rynku, nazywane potocznie „dealerami”, „partnerami handlowymi” lub właśnie „sprzedawcami”. Odwołanie się do tych definicji było konieczne ponieważ przepisy dotyczące obowiązków informacyjnych, o których za chwilę napiszemy, odwołują się zarówno do pojęcia „producent”, jak i do pojęcia „sprzedawca”. W szczególności to drugie mogłoby być błędnie odczytywane, jako obowiązek kierowany wyłącznie do „dystrybutorów”. Obowiązek informacyjny sprzedawców okien Przekazywanie nabywcy wraz z oknem określonych dokumentów jest realizacją części obowiązku informacyjnego nałożonego na sprzedawców przez przepisy prawa. Nie ma w tym zakresie żadnej dobrowolności, czy uznaniowości, a obowiązek dotyczy zarówno obrotu profesjonalnego, jak i konsumenckiego. Podstawowe znaczenie mają tu regulacje Kodeksu cywilnego. W § 2 stwierdza się, że: Sprzedawca obowiązany jest wydać posiadane przez siebie dokumenty, które dotyczą rzeczy. Ponadto, jeżeli jest to potrzebne do należytego korzystania z rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem, sprzedawca obowiązany jest załączyć instrukcję i udzielić wyjaśnień dotyczących sposobu korzystania z rzeczy. Z kolei w art. 5461 § 5 stwierdza się, że: Sprzedawca jest obowiązany wydać kupującemu wraz z rzeczą sprzedaną wszystkie elementy jej wyposażenia oraz sporządzone w języku polskim instrukcje obsługi, konserwacji i inne dokumenty wymagane przez odrębne przepisy. Jakie dokumenty do okna? Na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów i zaleceń norm zharmonizowanych trzeba wskazać, że obowiązkiem sprzedawcy jest przekazanie nabywcy wraz oknem następujących dokumentów: Deklaracja Właściwości Użytkowych. Instrukcja stosowania, obsługi wraz z informacją dotyczącą bezpieczeństwa użytkowania. Wymagania montażowe i technika montażu (na budowie). Oświadczenie gwarancyjne producenta wyrobu. Obowiązek dostarczania do każdego okna Deklaracji Właściwości Użytkowych wynika z treści Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 305/2011 z dnia 9 marca 2011 r. ustanawiającego zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych i uchylające dyrektywę Rady 89/106/EWG. O tym jakie instrukcje mają być dołączane i udostępniane przez sprzedawców wraz z oknem pośrednio przesądza art. 36e ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 O wyrobach budowlanych ( 2016, poz. 1570), w którym mowa także o wysokości kar administracyjnych w przypadku nie dostarczania określonych instrukcji. Obowiązek wydania wraz z oknem informacji o wymaganiach montażowych wynika z treści art. 546 § 2 w związku z treścią punktu 6 normy PN-EN 14351-1 Okna i drzwi -- Norma wyrobu, właściwości eksploatacyjne -- Część 1: Okna i drzwi zewnętrzne, w którym stwierdza się, że: Producent powinien zapewnić informacje, obejmujące wymagania montażowe i technikę montażu (na budowie), jeżeli producent nie jest odpowiedzialny za instalowanie wyrobu. Chociaż stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne należy przyjmować, że każdy producent okien opracuje informacje dotyczące wymagań montażowych, które przyjmą formę dokumentu, na przykład instrukcji montażu. Jeśli producent okna stworzy taki dokument będzie on dotyczył rzeczy, każdego wyprodukowanego przez niego okna, a jako taki, zgodnie z dyspozycją § 2 powinien zostać wydany nabywcy wraz z rzeczą. Objęcie okien gwarancją jakości przez producenta jest dobrowolne. Regułą jest jednak, że okna oferowane na polskim rynku są objęte gwarancją jakości. W takim przypadku należy przyjmować, że producent złożył odpowiednie oświadczenie gwarancyjne zgodnie z dyspozycją § 1 Oświadczenie takie zazwyczaj przyjmuję formę pisemnego dokumentu, tak zwanej „karty gwarancyjnej”. Karta gwarancyjna jest dokumentem dotyczącym określonej rzeczy, tym samym winna być wraz z tą rzeczą wydana nabywcy w myśl art. 546 § 2 A co jeśli oświadczenie gwarancyjne nie ma formy pisemnej? Warto pamiętać, że w myśl dyspozycji art.. 5772 uprawniony z gwarancji może żądać od gwaranta wydania oświadczenia gwarancyjnego utrwalonego na papierze lub innym trwałym nośniku (dokument gwarancyjny). W przypadku odpowiedniego żądania oświadczenie gwarancyjne przybierze postać dokumentu, a wtedy znajdzie zastosowanie art. 546 § 2 Schemat przekazywania dokumentów dotyczących okien Co do zasady mamy na rynku do czynienia z dwoma podstawowymi schematami sprzedaży okien. W pierwszym, producent sprzedaje okno finalnemu odbiorcy, czy to nabywcy profesjonalnemu, czy też konsumentowi. W drugim, sprzedaje okno dystrybutorowi, w celu dalszej odsprzedaży. W obu scenariuszach producent jest podmiotem, który wprowadza rzecz do obrotu i udostępnia ją po raz pierwszy na rynku. Należy więc stwierdzić, że to na producencie, jako „pierwszym” sprzedawcy ciąży obowiązek wydania wraz z oknem wszystkich wymaganych dokumentów. Schemat obiegu dokumentów. Lista dokumentów, które powinieneś (jako dealer/sprzedawca okien) otrzymać od producenta okien W przypadku, gdy producent sprzeda okno dystrybutorowi do dalszej odsprzedaży i przekaże mu komplet wymaganych dokumentów obowiązkiem dystrybutora jest wydanie tych dokumentów wraz z oknami finalnemu nabywcy profesjonalnemu, czy też konsumentowi. Schemat obiegu dokumentów. Lista dokumentów, które powinieneś (jako konsument kupujący okna) otrzymać od sprzedawcy okien/dealera Skutek nie wydania dokumentów wraz z oknem Mamy przeświadczenie graniczące z pewnością, że w przypadku większości transakcji zawieranych na rynku okiennym nabywca nie otrzymuje wraz z oknem kompletu wymaganych dokumentów. Brak negatywnych konsekwencji zawdzięczają sprzedawcy wyłącznie niskiej świadomości prawnej nabywców i inercji organów administracji budowlanej. Niewydanie wraz z rzeczą dokumentów z nią związanych jest równoznaczne z nienależytym wykonaniem zobowiązania umownego przez sprzedawcę, a zatem może rodzić wszelkie konsekwencje przewidziane w Kodeksie cywilnym na tę okoliczność, choćby możliwość naliczania kar umownych do czasu należytego wykonania zobowiązania. Nabywcy okien, którzy wraz z oknem nie otrzymali wymaganych dokumentów mają prawo zgłoszenia roszczeń w trybie rękojmi za wady fizyczne rzeczy. Jak to możliwe? Przypominamy, że zgodnie z art. 5561 § 1 wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. Wydanie nabywcy okien bez wymaganych dokumentów jest właśnie przypadkiem wydania rzeczy w stanie niezupełnym. Na zakończenie katalogu możliwych negatywnych skutków związanych z niewydaniem dokumentów związanych z oknami trzeba wspomnieć o możliwych dotkliwych finansowych karach administracyjnych, przewidzianych w art. 36e i 36h ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 O wyrobach budowlanych ( 2016, poz. 1570), które mogą zostać nałożone na sprzedawcę przez odpowiednie organy administracji. Sprzedaż i zakup okien. Dokumenty w umowie. Ostatnim elementem tej dokumentowej okiennej układanki musi być chociaż słowo o formie, w jakiej dokumenty mogą lub powinny być przekazywane nabywcom. W odniesieniu do oświadczenia gwarancyjnego przepisy prawa mówią, że na żądanie uprawnionego oświadczenie ma być mu dostarczone w formie papierowej lub na innym trwałym nośniku. Deklaracja Właściwości Użytkowych co do zasady może mieć postać dokumentu elektronicznego, a na żądanie nabywcy winna być mu wydana w formie papierowej. Co do instrukcji, konkretna forma w jakiej mają być przekazane nabywcy nie jest określona. Mamy więc tu niemałe zamieszanie, co do formy dokumentów i aby problem „poukładać” tak, by wilk był syty, a owca cała warto zapisać w zawieranej umowie po pierwsze, jakie dokumenty zostaną przekazane nabywcy wraz z oknami, po drugie, w jakie formie to nastąpi za zgodną wolą obu stron.
Wszytko należy dokładnie policzyć przy takiej decyzji czy droższe okna czy okna i rolety. Można też rozważyć systemy automatycznego zamykania się rolet o ustalonej godzinie - opcji trochę jest. Słyszałem że normy U mają się zmienić i od 2021 ma to być już 0,9 W/m2K nie wiem ile w tym prawdy.
W tym roku okres świąteczny uczy mnie przede wszystkim pokory… A zaczęło się nie tak najgorzej - od choroby Dziobalindy. Zachorowała na tydzień przed świętami, tak więc wylądowałam na zwolnieniu, w domu. Co się nawet dobrze poskładało, bo gdy ona odsypiała gorączkę, ja spokojnie mogłam zacząć sprzątanie i przygotowania do Świąt. Około środy było wręcz idealnie - kontrola u lekarza wykazała, że Dziobalinda zdrowieje, w domu już pachniały poprane zasłony, a do tego udało mi się w nagłym spazmie pracowitości odmalować ścianę w kuchni, co to się do niej zabierałam już od grudnia. Było po prostu – pięknie! Mimo tego, że rzeżucha krzywo wyrosła, a podłogi zabrudziły się dokumentnie w 5 minut po umyciu. I jeszcze tej samej nocy, w środę, Giganna obudziła się z wysoką gorączką. A potem posypało się po kolei. Giganna pochorowała się mocniej, niż Dziobalinda, a do tego później. Stało się jasne, że nie będziemy mogli pojechać w pierwszy dzień Świąt na rodzinne spotkanie do mojej mamy. Rodzinne wyjście do kościoła w Wielki Piątek też okazało się niemożliwe. Ba! Nie udało nam się nawet pójść „na raty” na żadne z dwóch nabożeństw - chora Giganna była w tak złym nastroju, że nie schodziła mi z rąk cały dzień, a Mąż ze zmęczenia… zasnął. Szczęśliwie w tym roku radiowa Dwójka transmitowała wieczorem wielkopiątkowe nabożeństwo z naszego kościoła. Usiedliśmy więc do zdobienia pisanek i słuchaliśmy. Nie powiem, że udało nam się wysłuchać w ciszy i skupieniu całego nabożeństwa. Ale i tak wysłuchanie go przyniosło mi spokój i … nadzieję. Stanęła mi przed oczami sceneria Golgoty. Zabrzmiały mi w uszach słowa pastora o rozpaczy i poniżeniu, jakiego doznał Chrystus tego dnia. I o nadziei. Bo przecież trzeciego dnia - wstał z martwych! A pierwsze osoby, którym się ukazał, to były proste kobiety, które nic wielkiego zrobić nie mogły, ale chciały po prostu, z miłości i szacunku, obmyć i godnie pogrzebać Jego ciało. I dotarło do mnie - przecież On nie przychodzi tylko do tych, którym się wszystko udaje, którzy są na tip top, idealni, poukładani. Do mnie też przychodzi! Przecież przychodzi do wszystkich - i do tych prostych, tych, niewidocznych, tych, co czasem czują się… nieważni. Do tych, którym się nie udaje idealnie, mimo starań, a czasem nie udaje się wcale. Do tych, którzy czują się nie dość dobrzy, zmęczeni, chorzy, opuszczeni, poniżeni. On też tego samego doświadczył, też tak się czuł… i nadal w tym naszym smutku, zmęczeniu i strachu, że nie jesteśmy dość dobrzy, jest z nami. I chce nam dać poczucie, że jesteśmy kochani tacy, jacy jesteśmy. Że możemy liczyć na Jego opiekę i wsparcie. Że nadejdzie dzień, w którym spotkamy się już bez tych ziemskich obciążeń. I będzie po prostu - pięknie. Tego Wam, wszystkim, życzę z okazji Świąt Wielkanocy. Nadziei i poczucia, że jesteście ważni i kochani, tacy, jacy jesteście. I siły, żeby odradzać się wciąż no nowo, mimo naszych zwyczajnych, ludzkich słabości. I dużo Bożego błogosławieństwa. Radosnych Świąt! Giotto di Bondone (1267-1337), Cappella Scrovegni a Padova, Ascension Przed przystąpieniem do wymiany okna należy sprawdzić, czy zgromadzono wszystkie potrzebne narzędzia i materiały. Wymieniając okno, trzeba starannie usunąć wszelkie pozostałości z metalowymi kotwami włącznie. Ewentualne ubytki należy wypełnić. Wszystkie powierzchnie powinny być suche, gładkie i czyste.

Data dodania: 2019-11-30 08:02:02 Tagi: #Przyjdę #i #sprawdzę #zamknięta #Keep #weselny #obowiązkowa #trafi #siedzę #wataha #porannej #Kupcie #naukowo #niewyspana #kondycja #Matematyka #Le #Majówka Ilość wyświetleń obrazka: 1824 REKLAMA Wróc na stronę głównąZobacz także: I słuchający dziadka Co za widok! Ma czym oddychać :D Jak ludzie degustują alkohol Rozwydrzony gówniak Najlepszy budzik dla kobiet Ja o poranku Pierwsza ofiara upałów Panie przodem REKLAMA

Co powiedzieć koleżance, która zaprosiła mnie na urodziny, a ja nie chcę iść ? 2010-02-17 14:15:32; Jak powiedzieć koleżnce że nie przyjdę do niej na urodziny? 2010-05-09 14:45:49; Co odpowiedzeć koleżance gdy mówi: przyjdę dziś do ciebie ? 2014-06-01 13:40:36; Co powiedzieć koleżance żeby nie iść na jej urodziny? 2013-07 Autopilot i renifer Nie znamy dnia ani godziny. Niezależnie od tego, czy mamy 25 czy 95 lat, życie może powiedzieć nam STOP. O śmierci nikt nie myśli… Większość z nas żyje na autopilocie… Tak nazwałam sobie egzystencję z dnia na dzień. Od weekendu do weekendu, od Bożego Narodzenia do Wielkanocy i od wypłaty do wypłaty. Jest jak jest, jakoś to będzie. Zamknięci w swoim świecie, wstają rano, myją zęby i jedzą śniadanie bez jakiejkolwiek refleksji. Świadomość swojego istnienia i wpływu na to, co nas otacza, umarła już dawno i zapomniano, że kiedykolwiek była. Nawet nie sądziłam, że brak empatii może być wypracowany. Mówię, że dzieje się u mnie coś złego, ciężko mi sobie z tym poradzić, a druga strona zupełnie nie wykazuje chęci pomocy, współczucia, nawet zainteresowania. Teoretycznie w bliskiej relacji wyciągniecie pomocnej dłoni jest rzeczą oczywistą, ale nie dla każdego. Psycholog tłumaczy, że brak reakcji, zwyczajne milczenie nie jest jednoznacznym dowodem na to, że ktoś jest zły. Ludzie nie wiedzą, jak mają zareagować. Co powiedzieć, by nas nie urazić. Co mówi się w takich sytuacjach, by było to na miejscu. Poza tym niektóre informacje faktycznie mogą przerosnąć. Boże Narodzenie – najpiękniejszy czas w roku. Najbardziej rodzinny, kolorowy i sentymentalny. Skończył się Adwent, czas oczekiwania. Jak już wiemy, oczekiwania nie na same święta, ale na ponowne przyjście Jezusa i życie w wieczności. Gadanie o tym, że po Gwiazdce wszystko wróci do codzienności, jest oczywiste. Mikołaje, choinki i reniferki zostaną schowane do piwnic. W sklepach i galeriach handlowych przepych bombek, prezentów. Robi mi się od tego słabo, ale nie wymagam skromności i minimalizmu od „świątyni handlu”. W mediach społecznościowych krąży zdjęcie Chrystusa z podpisem: „przyjdę sprawdzić, czy umyłeś dla mnie okna” – dla mnie bomba! Przemawia bardzo wymownie. Niektórzy mogą się obrazić, że to świętokradztwo i bezbożne żarty, ale czasem najprostszy przekaz działa już bombki, choinki i reniferki wylądują z powrotem w piwnicach, człowiek wraca do codzienności i normy. Zostaną w nas dodatkowe kilogramy, ale może i jakaś refleksja? Życie jest bardzo krótkie i nieprzewidywalne. Czy naprawdę warto pielęgnować w sobie złość i gniew za to, że ktoś nam kiedyś coś zrobił lub powiedział? W obliczu choroby czy śmierci pielęgnowana zadra w sercu jest naprawdę niepotrzebna. Wybacza się raz, a nienawidzi codziennie. Szkoda energii, siły i czasu na noszenie w sobie tej złości. Przy blasku choinki i jeszcze chwilę po tym, jak światełka zgasną… może zdarzyć się cud. Nasz wewnętrzny osobisty cud przebaczenia. Choć po obżarstwie zostanie w nas parę dodatkowych kilogramów, będziemy lżejsi o urazę taką czy inną…A może powinniśmy też wybaczyć coś sobie? To chyba jeszcze trudniejsze. Zanim włączymy autopilot na resztę roku, zanim uśpimy w sobie żale, postawmy grubą kreskę pomiędzy tym, co było, a tym, co będzie. Decyzja o zmianie należy tylko do nas. To my decydujemy o tym, jacy jesteśmy. Nie warto męczyć się, udawać. Minął Adwent. Czas oczekiwania przed Bożym Narodzeniem skończył się. Ale Adwent w sercu powinien trwać cały czas, ponieważ nie znamy dnia ani godziny. I z czym staniemy na końcu naszej drogi? Z sercem pełnym miłości czy pretensji? Zapewniam… pretensje są o wiele cięższe, a to dużo bardziej utrudni nam drogę. Kasia Smolińska
Bardzo podobaja mi sie okna o takim rozwiązaniu ? faktycznie wyglądaja tak dobrze jak drewniane? czy może okna drewniane wcale nie sa takie złe? z

Ludzi online: 3077, w tym 74 zalogowanych użytkowników i 3003 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.

Tłumaczenie hasła "umyć okna" na czeski umýt okna jest tłumaczeniem "umyć okna" na czeski. Przykładowe przetłumaczone zdanie: I dobrze, a teraz mają ludzi jeżdżących windami, aby umyć okna ↔ Jo, jasně, ale teď tady musí jezdit výtahem, aby vůbec umyli okna

Streszczenie: W ramach antropologii codzienności autorka skupia się na roli okna jako obramowanej płaszczyzny umożliwiającej pre-zentowanie na jej szklanej powierzchni rozmaitych komunikatów. Okazuje się, że wewnątrz tej swoistej przestrzeni architektonicznej ludzie upubliczniają rozmaite treści: od indywidualnych preferencji estetycznych (dekorowanie okien kwiatami, zasłonami, firanami) po-przez symbole religijne, państwowe aż po najbardziej osobiste poglą-dy. Autorka rozpoznaje przestrzeń okna jako sfera graniczną, liminal-ną, gdzie odnaleźć można nieustanne napięcie pomiędzy codzienno-ścią i świętem, sacrum i profanum, przestrzenią i czasem, strategiami i taktykami, zakrywaniem i odkrywaniem, tym, co prywatne, i tym, co publiczne itd. Operując aparatem pojęciowym zaproponowanym przez Michela de Certeau, autorka stara się pokazać jak kultura ule-ga ciągłym przemianom poprzez praktyki życia codziennego, w jaki sposób poszczególni użytkownicy okien starają się przechwytywać ten element architektury, indywidualizować go i wykorzystywać do własnych celów. Specyficzne taktyki sprawiają jednak, że okno po-niekąd przestaje być wyłączną własnością swego użytkownika, staje się miejscem ambiwalentnym, niejednoznacznym. Okno przeznaczo-ne dla spoglądającego z zewnątrz przechodnia, staje się przestrzenią agoniczną lub przeciwnie – obszarem, w którym ludzie jednoczą się za pośrednictwem określonych znaków. Dlaczego to właśnie okno wykorzystywane jest do przekazywania rozmaitych treści? Za innymi badaczami (Panofsky, Friedberg) autorka definiuje ramę jako formę symboliczną, służącą łatwemu obramowywaniu treści i ujarzmiają-cą spojrzenie w konkretnych granicach. Przytoczone w tekście przy-kłady praktyk związanych z użytkowaniem okien łączą ze sobą ele-ment codzienności oraz pewne eleele-menty święta. Udekorowane okna, podobnie jak sztuka, wyrywają człowieka z tego, co stanowi element jego codzienności, czasem poprzez nietypowe zestawienie różnych elementów zmuszają człowieka do innego spojrzenia na świat, do rewizji kodu. Słowa kluczowe: Okna, architektura, przekaz, liminalność, taktyki Summary: Within the antropology of everyday life, the author con-centrates on the role of the window as a framed surface enabling the presentation of various communications on its glass surface. She comes to the conclusion that inside this specific, architectural space, people publish variety of contents: from individual aesthetic prefer-ences (for example: decorating windows with flowers, curtains, etc.) through religious and national symbols, to the most personal worl-dviews. The author recognizes the window as a liminal sphere, where there is a constant tension between everyday life and holiday, sacred and profane, space and time, strategies and tactics, covering and ex-posing, private and public etc. Using the conceptual apparatus pro-posed by Michel de Certeau, the author seeks to show how people individualise windows by their everyday life practice, and use it for their own purposes. Sometimes, through such particular tactics the window becomes an even more ambivalent and ambiguous space. The window, designed for an outward-looking passerby, becomes an agonizing space or in contrast – a place where people unify through the common signs. Why are windows the ones used to convey various content? According to the other authors such as: Erwin Panofsky, Anne Friedberg, this text’s author defines the frame as a symbol-ic form for the easy framing of the contents and subduing the view within specific boundaries. Decorated windows, similarly to art, can pull people out of the everyday life. Sometimes atypical comparisons of the elements and contents can make a person look at the world in an unusual way and revise the code. Key words: windows, architecture, communication, liminality, tactics Okno to otwór, szczelina, przez którą wpada powietrze i światło. Otwiera i zamyka; oddziela przestrzenie „tutaj” i „tam”, wewnątrz i na zewnątrz, „przed” i „za”. Okno otwiera się na dalej położony, trójwymiarowy świat: jest membraną, której powierzchnia spotyka się z głębią (…). Okno to również rama, proscenium: jego krawędzie utrzymują widok na miejscu. Okno sprowadza zewnętrze do dwuwymiarowej płaszczyzny, staje się ekranem (…)1. – w ten sposób okno definiuje amerykańska badaczka Anne Friedberg w pierwszym rozdziale książki poświęconej prze-mianom zachodzącym w systemach wizualnych. Niezwykle ciekawym jest ten element architektury, jakim jest okno; ileż znaczeń niesie ze sobą, jakże ubogie byłoby życie lu-dzi pozbawionych światła. Okazuje się, że ten zamknięty w ramie świat jest bogatym nośnikiem znaczeń, niczym dzieło sztuki nawiązuje do przekonania o przeźroczystości świata2. Okno jako element codzienności jest przestrzenią graniczną pomiędzy tym, co prywatne, a tym, co publicz-1 A. Friedberg, Wirtualne okno. Od Albertiego do Microsoftu, tłum.: A. Rejniak--Majewska i M. Pabiś-Orzeszyna, Oficyna Naukowa, Warszawa 2012, s. 3. 2 M. Owsiany, Sztuka – miedzy oknem a lustrem, [w:] „Fundacja Servire Ve-ritati Instytut Edukacji Narodowej”, [dostęp: ne, pomiędzy odkrywaniem a ukrywaniem. Ta cienka szyba oddziela dwa zupełnie różne światy, wpisana jest więc w nią pewna ambiwalencja. Wraz z nadejściem nowoczesności i pojawieniem się idei szklanych domów było można obserwować, jak stopniowo całe budynki stawały się jednym wielkim, pozbawionym ścian oknem. Ten swoisty topos kulturowy przedostał się nawet do rzeczywistości wirtualnej, gdzie jako wydzielony obszar ekranu ukazuje dziś interfejs danego programu kom-puterowego. Można powiedzieć, że w dzisiejszym świecie ludzie, niezależnie od przestrzeni, w której się znajdują, zawsze otoczeni są oknami. O istotnej roli okien świadczą także wyrażenia językowe takie jak: okno na świat, chodzić od okna do okna, wchodzić oknem, zaglądać ludziom w okna, wyrzucać pieniądze przez okno. Analizując podobne związki frazeologiczne, ma się wrażenie, iż okno nie jest zwykłym elementem architektury, ale stanowi symbol o nadzwyczaj-nej sile oddziaływania. Okno od dawna rozpoznane jest w polskiej kulturze jako przestrzeń wyjątkowa. W tradycji ludowej popularny był zwyczaj wystawiania gromnicy w oknie podczas burzy. Wierzono, że świeca uchroni domowników przed groź-nym żywiołem. Okno jako miejsce wyjątkowe odgrywało ważną rolę w wielu obrzędach. Dawniej istniało przeko-nanie, że dusza zmarłego wychodzi z domu przez okno, stąd po śmierci należało je otworzyć, aby ułatwić jej podróż w zaświaty. Podobnie para młoda po ślubie wchodziła do domu przez okno, aby działaniem tym zmylić złe duchy3. 3 M. Wójtowicz, Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o domu, http:// ludowe_wierzenia_o_domu#8 [dostęp: Choć okna są elementem codzienności, to historia kul-tury zna kilka szczególnych okien. Jednym z najsłynniej-szym okien w Europie jest z pewnością okno papieskie w Watykanie, w którego stronę zwrócone są oczy wszyst-kich chrześcijan. To właśnie z okna Pałacu Apostolskiego papież odmawia modlitwę Anioł Pański i stamtąd błogo-sławi codziennie tysiące wiernych zgromadzonych na Pla-cu Świętego Piotra. Podobną rolę odgrywało okno PałaPla-cu Biskupiego przy ulicy Franciszkańskiej w Krakowie za ży-cia Jana Pawła II, które stanowiło miejsce spotkań papieża z młodzieżą, podczas jego wizyt w Polsce. Symbol okna wy-korzystał papież Innocenty III, który otworzył w Rzymie w 1198 roku pierwsze okno życia, miejsce w którym matki, mogły pozostawiać swoje dzieci w sytuacji, kiedy nie były w stanie podjąć się ich samodzielnego wychowania4. Okna nie są jedynie symbolem życia, otwarcia człowieka na transcendencję. Kultura zna także inne okna. Mówi się, że okna są językiem Amsterdamu – słynna Dzielnica Czer-wonych Latarni pełna jest okien, w których swoje ciała wy-stawiają kobiety świadczące usługi erotyczne5. Ta niesamowita różnorodność, z jaką można się spotkać przy okazji podjęcia tematu okien w kulturze, sprawiła, że zdecydowałam się poświęcić temu zagadnieniu większą uwagę. W niniejszym tekście skupię się na oknach zwyczaj-nych, codzienzwyczaj-nych, tych, które mija się każdego dnia w dro-dze do pracy, uczelni, szkoły. Chciałabym zwrócić tu uwagę 4 M. Kotas, Najstarsze okno życia, [w:] „Tygodnik Katolicki Niedziela”, [dostęp: 5 Dzielnica czerwonych świateł w Amsterdamie, [w:] [dostęp: na te elementy codzienności, które zazwyczaj umykają na-szej uwadze i pokazać, jak wielką ilość znaczeń potrafi nieść ze sobą ta specyficzna, graniczna przestrzeń. Wzorując się na stylu badań zaproponowanym przez Rocha Sulimę w Antropologii codzienności, chciałabym, aby niniejszy tekst był jeszcze jednym raportem z życia codziennego, zbiorem zaobserwowanych rzeczy i refleksji bardziej, aniżeli klasycznym wywodem naukowym. Przyta-czając za polskim kulturoznawcą słowa Georga Simmela: „Każdą jednostkę w pewnym sensie otacza mniejsza lub większa sfera promieniującego z niej znaczenia, w której zanurza się każdy, kto z nią obcuje”6. Także okna stanowią bogaty symbol, z którego promieniuje wiele znaczeń, a po-szczególni użytkownicy wciąż dodają nowe. Ten element architektury nieustannie semiotyzuje się w przestrzeni miejskiej i prywatnej zarazem, wchodząc w relacje z rozma-itymi elementami tych dwóch sfer. Chciałabym więc zapro-ponować poniżej krótką opowieść o oknach, która zrodziła się z doświadczeń życia codziennego i która stanowi zaledwie zarys, wstęp do badań, wymagających w przyszłości pogłę-bienia i rozwinięcia. Spacerując ulicami miast, można natknąć się na różne okna: są okna puste, zamknięte, zasłonięte, zabite deskami, ale bywają też okna otwarte, w których pojawia się jakaś nieznana twarz. Ludzie siedzący w oknach są niezwykle ciekawym zjawiskiem. Najczęściej są to ludzie starsi, samot-ni, którzy opierając się na parapecie, zaczynają żyć w prze-strzeni pomiędzy: cichym domem a gwarem ulicy. W tym przypadku okno może stać się metaforą wycofania ze świa-6 G. Simmel, Socjologia, Warszawa, 1975, s. 425, cyt. za: R. Sulima, Antro-pologia codzienności, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2000, s. 13. ta, oddalenia widza spoglądającego na miejski spektakl za oknem. Robert Romanyshyn opisuje okno właśnie jako element ustanawiający granicę pomiędzy postrzegającym a postrzeganym7. Powołując się na francuskiego architekta Le Corbusiera, Anne Friedberg podkreśla, że architekto-niczne okno może przywodzić na myśl odpowiednik kame-ry filmowej. Jak czytamy: „(…) dom staje się swego rodzaju „systemem do chwytania obrazów” – „niczym innym jak systemem widoków podporządkowanych przez widza na podobnej zasadzie, jak filmowiec dokonuje montażu”8. Spoglądając przez okno, na to, co dzieje się na ulicy, pa-trzymy jak na film, przy czym samemu wybieramy pole ob-razu ustanowione w granicach ramy i zasięgu wzroku. 7 R. D. Romanyshyn, Technology as Symptom and Dream, Routledge, New York, 1989, s. 42, cyt. za: A. Friedberg, op. cit., s. 42. 8 B. Colomina, Privacy and Publicity. Modern Architecture As Mass Media, The MIT Press, 1994, cyt. za: A. Friedberg Anne, op. cit., s. 231. fot. 1: -window-1430945 Ci, którzy mijają siedzących w oknach ludzi, nie zwraca-ją na nich uwagi albo czuzwraca-ją się skrępowani ich obecnością. W takich sytuacjach, jak powiedziałby Erving Goffman, lu-dziom przychodzi z pomocą tak zwana grzeczna nieuwaga9. To niezwykle ciekawa sytuacja, kiedy to nie przechodzień jest zaglądającym w okna podglądaczem, ale role się odwra-cają i sam jest obserwowany. Z drugiej jednak strony, ludzie w oknach nigdy nie są jedynie widzami, oni także złapa-ni są w szklaną pułapkę obramowazłapa-nia i zostają skadrowazłapa-ni. Bowiem okienne ramy ustanawiają nie tylko powierzchnię pokazu, ale także przekazu10. Czasem okno staje się miejscem prawdziwego spektaklu życia. Podczas mycia okien, człowiek staje się niemal per-formerem prezentującym publicznie swoje umiejętności. Z oknami związane są rozmaite praktyki, nie tylko ich: my-cie, zasłanianie, odsłanianie, otwieranie, zamykanie, ale tak-że dekorowanie. To właśnie przyozdabianiu okien chciała-bym poświęcić szczególną uwagę. Za Michlem de Certeau: tego typu działanie, jakim jest przyozdabianie okien i inne specyficzne praktyki ich użytkowników, można byłoby określić mianem taktyk, zaś okno jako element architektury byłby przykładem pew-nej strategii11. Projekty architektoniczne rządzą się swo-imi prawami, podstawą staje się tutaj zachowanie zasad ładu i symetrii. Nie każdy człowiek może zaprojektować dla siebie budynek, gdyż potrzebne są do tego odpowied-nie kompetencje. Kiedy na przykład ludzie decydują się 9 E. Goffman, Zachowanie w miejscach publicznych: o społecznej organizacji zgro-madzeń, tłum. O. Siara, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008. 10 A. Friedberg Anne, op. cit., s. 436. 11 M. de Certeau, Wynaleźć codzienność. Sztuki działania, tłum. K. Thiel-Jań-czuk, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2008. opłacić specjalistów, którzy sporządzają dla nich projekt wymarzonego domu, w wielu kwestiach należy podpo-rządkować się radom fachowców. Okna w takim projek-cie nie są elementem przypadkowym, bo zawsze towarzy-szyć powinien im pewien zaplanowany z góry rytm. W ten sposób okna stają się bardzo ważną, przemyślaną częścią całej kompozycji. Nie każdego człowieka stać na zbudo-wanie sobie własnego domu, stąd kupując mieszkanie na jakimś osiedlu, ludzie muszą zaakceptować niejako zastane rozmieszczenie i kształt okien, a czasem nawet kolor ram okiennych. Bardzo rzadko zdarza się, aby w bloku, można było przesuwać, zamurowywać czy powiększać okna we-dług własnego upodobania, gdyż okna te są jedynie częścią większej, spójnej całości. Architektura jest więc pewną stra-tegią, jest związana z instytucjami władzy, ludzie nie mają bezpośredniego wpływu na jej kształtowanie. De Certeau łączy strategie z dominacją miejsca nad czasem. Architek-tura doskonale wpisuje się więc w tę teorię jako miejsce utrwalania znaczeń. Także Umberto Eco zwraca uwagę na specyficzną rolę budownictwa – na stosunek, jaki zacho-dzi w nim między tym, co znaczące, a tym, co znaczone. Włoski filozof uważa, że w tym przypadku signifiant po-krywa się z signifié, dzieło architektoniczne nie mówi o rze-czywistości zewnętrznej, tak jak robią to inne sztuki, ale mówi o sobie samym, o tym czym jest, co w sobie mieści i jakie funkcje spełnia12. W tym sensie dostrzegam w archi-tekturze realizację przemyślanej strategii. Zadaniem pałacu królewskiego jest manifestacja bogactwa i władzy monar-chy, funkcją skromnego mieszkania przeciętnego obywatela jest możliwość zaspokojenia w nim podstawowych potrzeb 12 U. Eco, Funkcja i znak (Semiologia architektury), [w:] Pejzaż semiotyczny, tłum. A. Weinsberg, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1972. biologicznych i zapewnienie bezpieczeństwa. Architektura staje się więc nośnikiem konkretnego przekazu, pełni rolę komunikacyjną. Ludzie, nie są jednak tylko biernymi użytkownika-mi przestrzeni, która została dla nich zaprojektowana. De Certeau w swoich książkach doskonale pokazuje, jak kultura ulega ciągłym przemianom poprzez praktyki ży-cia codziennego. Mieszkańcy starają się przechwytywać miejską przestrzeń, stawać się jej aktywnymi twórcami, zagospodarowywać ją według własnego uznania i potrzeb, indywidualizować ją. Tym większa potrzeba towarzyszy zindywidualizowaniu przestrzeni prywatnej, do której należą okna. Proces personalizowania, manifestowania w okiennych ramach swych specyficznych gustów este-tycznych najłatwiej jest zaobserwować w okresie świątecz-nym. Wówczas do tego, co typowo przestrzenne, włącza się kategoria czasu. Okno udekorowane to okno odświęt-ne, wyjątkowe, spersonalizowaodświęt-ne, którego aktywny użyt-kownik wykorzystał odpowiedni moment do zamanife-stowania swoich wierzeń, poglądów, gustów. Uważam, że jest to o tyle ciekawy przykład taktyki, że jest ona jednak wpisana w pewne miejsce i to miejsce niejednoznaczne. Dekorowanie okna to estetyzacja przestrzeni prywatnej i publicznej zarazem – to działanie w polu obcego, któ-re ma jednak swoje konkktó-retne miejsce. Jest to oczywiście działanie podpięte pod pewien konkretny system. Pierw-szym takim systemem może być system mody określony przez krój firan, cieszący się wielką popularnością specy-ficzny typ rolet czy też rozpowszechniony zwyczaj sta-wiania kwiatów na parapecie. Zdarza się jednak, że ludzie prezentują w oknach dużo więcej niż tylko swoje upodo-bania estetyczne. Święto Bożego Ciała na przykład jest doskonałą okazją do zamanifestowania innym swojej wia-ry. Powszechne stało się dekorowanie okien, pod którymi przechodzi w ten dzień procesja. Otwartym pozostawiam tu pytanie, co w przypadku tego typu działań należałoby zaliczyć do taktyk: przyozdabianie okien czy może przeciwstawienie się tej tradycji. Wydaje się, że okno jest przestrzenią, w której wszelkie granice pozostają płynne. To od konkretnego kontekstu zależy, czy w danym przypadku należy mówić o strategiach czy też taktykach. Od kilku lat tuż przed świętem Bożego Ciała w Interne-cie pojawiają się memy z wizerunkiem Chrystusa opatrzo-ne hasłami Przyjdę i sprawdzę, czy umyłeś dla mnie okna czy Umyj okna dla Chrystusa. Można powiedzieć, że internauci powielają tkwiące od lat w mentalności Polaków schema-ty. Wszyscy wiedzą, że idą święta, trzeba umyć okna – nie podłogi, nie drzwi, ale właśnie okna. W wyrażeniach tych dostrzegam wręcz językową formę przemocy – klasyczne, fot. 2. wystroj_okna_w_ruderze..html zaproponowane przez Michela Foucaulta połączenie wła-dzy, wiedzy i języka. Dla tego francuskiego filozofa teoria władzy była właśnie teorią języka, bo w nim się przejawiała. To wstyd nie umyć okien, gdy zrobili to wszyscy sąsiedzi. Na ile więc okno pozostaje naszą prywatną przestrzenią, a na ile ingerują w nią inni? Podczas przyozdabiania okien symbolami chrześcijań-skimi i plakatami świętych, nawet jeśli miałyby one wy-rażać wiarę, to jednak w wyniku tych działań, okna te po części przestają należeć do ich właścicieli. To nie są już szy-by, przez które mieszkańcy domu wyglądają, by podziwiać świat, ale to okna dla innego, te, na które spogląda się z ze-wnątrz. Tak okno staje się przestrzenią nowej gry pomię-dzy sacrum i profanum, tym, co prywatne i publiczne. Roch Sulima stwierdza, że: „Ozdoba” (zdobienie) jest znakiem podwójnego związ-ku, posiada więc nieograniczone wprost możliwości me-taforyzacji codziennej rzeczywistości. Pozwala łączyć, czyli zestawiać i porównywać, nawet najbardziej odległe aspekty rzeczywistości; podważa zatem jednoznacz-ność zastanych kwalifikacji, taksonomii i hierarchizacji, wzmaga ambiwalencję obrazu świata, potwierdza jego „przejściowość”, „epizodyczność” i „progowość”13. Niezwykle interesującym wydaje się fakt, iż głównym przedmiotem zainteresowań tego antropologa codzienno-ści są przestrzenie rozpoznane jako liminalne. Analizowane przez Sulimę ogródki działkowe to przestrzeń graniczna, w której rozmywają się granice pomiędzy Naturą a Kulturą, 13 R. Sulima, Antropologia codzienności, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiel-lońskiego, Kraków 2000, s. 32. czasem wolnym a pracą, dniem powszednim a świętem14. Opisany w kolejnych rozdziałach fenomen inskrypcji Józef Tkaczuk pojawiających się w latach 90. na terenie Saskiej Kępy wykorzystuje z kolei dwuznaczną figurę woźnego. Autor charakteryzuje postać pracownika Szkoły Podstawo-wej nr 15 na Saskiej Kępie – Józefa Tkaczuka – jako postać ambiwalentną: reprezentującą strukturę szkoły, a zarazem swoistą antystrukturę poprzez swój związek ze sferą nie-czystą – piwnicą kotłownią, śmietnikiem15. Tym ciekawsza może wydawać się analiza okien, które również są przy-kładem przestrzeni liminalnej. Wszystko to, co wiąże się z oknami, stanowi rodzaj nieustannej gry pomiędzy świętem a codziennością, sacrum a profanum, przestrzenią a cza-sem, strategiami a taktykami, zakrywaniem a odkrywaniem, tym, co prywatne, a tym, co publiczne, i tak dalej. Friedberg uważa, że to rama ze względu na swą strukturę stanowi sferę napięć pomiędzy mobilnością miejskiego flaneura a bezru-chem prezentowanych w oknie komunikatów16. Jako nośnik kulturowych przekazów okno nie jest za-rezerwowane jedynie dla treści sakralnych, jak dzieje się to podczas święta Bożego Ciała, ale także świeckich. Lu-dzie wykorzystują tę przestrzeń, by manifestować swoje poglądy polityczne – na przykład: niezadowolenie z po-czynań władzy bądź poparcie dla wybranych postaci ze sceny politycznej (rys. 3). To w oknach pojawiają się fla-gi narodowe podczas ważnych wydarzeń państwowych, a nawet imprez sportowych. To miejsce, w którym można wyrazić swoją tożsamość narodową, dać wyraz swojej so-14 Ibidem, s. 24. 15 Ibidem, ss. 61–66. 16 A. Friedberg, op. cit., s. 15. lidarności. Za Eco można powiedzieć, że dany repertu-ar znaków odsyła tu do aprepertu-aratu ideologicznego. Znane wszystkim umieszczone w oknach kody sprawiają, że tym razem okno nie jest jedynie przestrzenią dla mnie, nie jest dla obcego, ale jest dla nas. To miejsce, w którym ludzie jednoczą się za pośrednictwem określonych zna-ków. Nie przywiązują się do swojej własności, ale w jakiś lidarności. Za Eco można powiedzieć, że dany repertu-ar znaków odsyła tu do aprepertu-aratu ideologicznego. Znane wszystkim umieszczone w oknach kody sprawiają, że tym razem okno nie jest jedynie przestrzenią dla mnie, nie jest dla obcego, ale jest dla nas. To miejsce, w którym ludzie jednoczą się za pośrednictwem określonych zna-ków. Nie przywiązują się do swojej własności, ale w jakiś

vXWbXsY.
  • yo6wcld7ku.pages.dev/287
  • yo6wcld7ku.pages.dev/131
  • yo6wcld7ku.pages.dev/387
  • yo6wcld7ku.pages.dev/201
  • yo6wcld7ku.pages.dev/156
  • yo6wcld7ku.pages.dev/117
  • yo6wcld7ku.pages.dev/149
  • yo6wcld7ku.pages.dev/281
  • yo6wcld7ku.pages.dev/174
  • przyjdę i sprawdzę czy umyłeś dla mnie okna